wtorek, 23 kwietnia 2013

7-

 ---------------------------------------
* Z perspektywy Hazzy *
  Całą noc gadaliśmy o konkursie na moją nową "dziewczynę".Jakoś mi się ten pomysł nie podoba,ale co ja mam zrobić skoro ona nie chce mnie kiedy ja ją o to proszę ? Nawet nie raczyła zadzwonić,że nie wróci do domu na noc,a wyszła o 12:30,no niby jest dorosła,nie wiem jak chłopaki,ale ja się martwiłem.A co jeśli Taylor ją porwała ?! To jest możliwe ... Ale wracając to tematu,mamy wszystko zaplanowane.Wiemy jak to ogłosić i czym zająć moją ukochaną (niedługo będzie MOJĄ ukochaną),aby o niczym się nie dowiedziała.Tylko czy ten plan wypali,a jak nie i pójdzie coś nie tak ? Nie wiem co się stanie ...


* Z perspektywy Victorii * 
  Ja wiem,że powinnam zadzwonić do Max'ksa lub do chłopaków,ale tak dobrze nam się gadało,że w którymś momencie,nawet nie wiem kiedy, zasnęłam.Obudziłam się rano na kanapie u Tay,a ta leżała na podłodze.Wyglądała zabawnie, rozczochrane włosy,w rozciągniętym sweterku i dresie.A najlepsze jest to,że wieczorem zaczęłyśmy oglądać jakieś romansidło i Tay wymyśliła,żebyśmy zjadły lody *.* Miała baardzo dużo smaków,ale była akurat umazana miętowymi z kawałkami czekolady.Zrobiłam jej zdjęcie,tak to trzeba zapamiętać.Stwierdziłam,że nie będę jej budziła,bo była 9:00,niech sobie jeszcze pośpi.Poszłam,więc do łazienki trochę się ogarnąć,nie wyglądałam najlepiej.Po ''ogarnięciu'' się chciałam zadzwonić po Max'ksa,aby po mnie przyjechał,ale jak znając życie ten spał i wyciszyć dźwięk w telefonie.Chłopaki pewnie zostali u nas na noc,ale który by mógł po mnie przyjechać ? Hmmmm.... ? Nie,choć warto spróbować.

Harry-Halo ? Słucham ? -odebrał,a jednak,ale chyba go obudziłam.Nie chyba,na pewno.Nie chciałam go budzić,ale nie miałam wyboru.
Victoria-Hej Harry,tu Victoria.Obudziłam cię prawda ?
Harry-No tak,ale teraz już nie śpię,więc gadaj co jest.A tak przy okazji dlaczego nie poinformowałaś nikogo o tym,że śpisz u Tay ?
Victoria-Bo tak nam się miło rozmawiało,że straciłam rachubę czasu i usnęłyśmy.I miałabym do ciebie taką małą prośbę,czy byś po mnie przyjechał,bo wyglądam strasznie i nie chce się nigdzie teraz pokazywać publicznie.
Harry-Na pewno strasznie nie wyglądasz,ale ok.Podjadę po ciebie za 10 minut.Bądź gotowa,bo nie będę czekał.-i się rozłączył.No dobrze,zebrałam swoje rzeczy,czyli coś tam co miałam w torbie i ukochaną lustrzankę.Napisałam,krótką wiadomość na karteczce i powiesiłam na lodówce. 
       Dobrze się dziś bawiłam,mam nadzieję,że jeszcze kiedyś to powtórzymy,
ja dziś już musiałam zmykać do domu.Odezwę się.Jeszcze raz dziękuje ci xxx.
                                                                                                                   Victoria ;3


Tak jak Harry mówił,po 10 minutach czekał na mnie pod domem Tay.Jak dżentelmen wyszedł z auta i otworzył mi drzwi.Potem je zamknął i sam zajął obok mnie miejsce.Ruszyliśmy do domu,gadając przy tym tak właściwie to o niczym,gadka jak gadka.Było mi trochę głupio,że go obudziłam.Naprawdę nie chciałam,w drodze  do domu przepraszałam go,a on mi tylko odpowiadał,że to nic itp.Wkurza mnie,jest taki miły,choć przeze mnie się nie wyspał,ja to wiem. Nie jechaliśmy długo,podziękowałam mu całusem w policzek i pobiegłam do domu się przebrać.Wzięłam szybki prysznic i przebrałam się w czyste ubrania.Weszłam na dół do braciszka i świrów,co jak zawsze czymś zajęci.Większość była przy stole i jadła śniadanie.Tylko jak zawsze Louis i Zayn już zjedli i zaczęli grać w fife.Panowała cicha,wolałam ją przerwać.
Victoria-No to ...-zaczęłam przeciągać,po co ?-Jakie mamy plany na dziś ?
Max-My już wszystko mamy zaplanowane,każdą minute dzisiejszego dnia.Jedziesz ze mną do Amber :) I nie ma ''nie'',nie masz wyboru.
Victoria-Super,bardzo się ciesze.Zawsze chciałam ją poznać,to o której lecimy ? 
Max-Za 2 godziny mamy samolot,więc ...
Victoria-CO ?! I teraz mi o tym mówisz ? Idę się szykować - i pobiegłam do swojego pokoju.Dziś poznam dziewczynę brata,bardzo się cieszę.Wzięłam chwyciłam swoją ulubioną torbę z nike i zaczęłam się w nią pakować.No wiecie: laptop,ładowarka do telefonu,paszport,jakieś ciuchy,słuchawki itp.Do pokoju wpadli chłopaki pod pretekstem pomocy w szykowaniu.
Louis-No to w czym szanownej pani pomóc ? - tak fajnie poruszał brwiami,też tak chcę no.Ja już widzę ta waszą pomoc...
Victoria-Wiecie,chyba sama dam sobie radę.
Zayn-Nie marudź,my ci pomożemy-obioł mnie ramieniem,to nie jest dobry pomysł-No więc tak...
Niall-Wy tu jej pomożecie,a ja z Harrym pójdziemy na lody,ok ? 
Harry-Jestem za ! To choć Niall,idziemy na lody ...-zaczął prowadzić głodomora do drzwi.Tak łatwo to nie będzie.
Victoria-NIE ! Chłopaki w rządku,już ! -ładnie ustawili się w rzędzie,koło mojego łóżka.Chcieli pomóc,no dobrze.-A więc,jeśli tak bardzo palicie się do pomocy,proszę bardzo.Zayn co jak co,ale masz styl,więc marsz do mojej szafy i wybierz mi 2 zestawy,tak na wszelki wypadek.Ps.Ziom jedziemy do Barcelony,będzie ciepło.
Zayn-Tak jest kapitanie-zasalutował i zniknął w mojej szafie.
Victoria-Jeden z głowy,teraz następni.Może...Louis,ty weź idź po wszystkie moje sprzęty elektroniczne,czaisz ?-po jego minie,wiedziałam,że nie-Po laptopa,telefon,MP4,jakieś filmy itp. Rzeczy na podróż,aby mi się nie nudziło.No marsz.
Louis-Mogę się odmeldować ?
Victoria-Tak.
Louis-Odmeldowuje się-i wyszedł wypełniać zadanie,to jeszcze tylko 3.
Victoria-Liam,wiesz jak ja cię uwielbiam,prawda ?-podeszłam do niego i popatrzałam w oczy,Niall i Harry prawie spadli z kanapy,ciekawe czemu ? - Ty tak dobrze gotujesz,weź mi zrób toś zjadliwego na podróż co ? -popatrzałam na niego oczami kota ze Shreka.
Liam-No ok,ale sam sobie nie dam rady.
Victoria-Harry lub Niall ?
Niall-MNIE ! WYBIERZ MNIE ! Głodny jestem.
Victoria-Więc panowie-pokazałam na Nialla i Liama -Powodzenia.-Niall wyszedł,sorry wybiegł z pokoju krzycząc "TAK ! ZJEM CIĘ ! ZJEM CIĘ !  '' Hah,współczuje Liamowi.To jeszcze Harry.-Jakie ci tu dać zadanie ?
Harry- A nie wiem,może nic ? Walne się na twoje łózio i odpocznę.Co ty na to ?
   

* Z perspektywy Hazzy *
Victoria-No ok,to ty sobie leż,a ja muszę iść na moment do Max'a.Zaraz wracam.-posłała mi uśmiech,który odwzajemniłem i wyszła.O boże,zastanawiam się czy Liam i Niall zrobili to specjalnie,abym został z nią sam na sam.Jeśli tak to są durniami,idioci.Jestem sobie sam w jej pokoju.O tak,rzuciłem się na jej łóżko.Jest takie miękkie.Zacząłem wąchać jej poduszki,pachniały ją...Ach wanilia połączona z maliną i arbuzem.Jej 3 ulubione zapachy perfum.Mógłbym tak całymi dniami tu sobie leżeć.Stwierdziłem,że może trochę pokręcę się po jej pokoju.Może się czegoś jeszcze o niej dowiem.Pokój jak pokój każdej dziewczyny.Ma strasznie dużo zdjęć,wszędzie.Nasze też ma.Miło,no to co tu jeszcze jest ? Dużo szafek,ale nie będę jej grzebał przecież.Choć może ? NIE ! Nie jestem taki,na biurku zauważyłem jakiś niebieski notes.Podszedłem i wziąłem go do rąk.Był taki miękki,otworzyłem go i od razu pożałowałem.To był jej pamiętnik,wyrzuciłem go na poprzednie miejsce jakby mnie palił.Kusił mnie,mówił ''otwórz mnie,otwórz'',ale ja nie mogę.Nie jestem taki,to jest jej prywatna rzecz.Musiałem się czym zająć,aby przestać o nim myśleć.Zauważyłem,że na małym stoliku leżał laptop,to chyba jej taki to pracy ze zdjęciami.Nie myliłem się,za nim miała miliony zdjęć,przeróżnych.Podobają mi się,wszedłem w neta i popaczałem jej zakładki.Jedna przykuła moją uwagę.Victoriasblog   (http://zyciepiszenamroznehistorie.blogspot.com/2013/04/victoriasblog.html ) To chyba jej blog... To na pewno jej blog,zacząłem go czytać.Trochę o Tay ... O i o nas :) ... O dziewczynach z Little Mix ... Jej zdjęcia ... STOP ! PODOBAM JEJ SIĘ ?! Nie może ze mną być ?! CO ?! Nie wierzę,nie no nie wierzę.To jakieś żarty,wkręcacie mnie prawda ? A jednak nie,mam u niej jakieś szanse.To mnie pociesza trochę na duchu.Może jednak plan chłopaków wypali.Dobra koniec już tego dobrego,wyłączyłem laptopa i położyłem się na łóżku.W tym samym momencie do pokoju wparowała Victoria.Ach mój ideał ....
* Z perspektywy Victorii * 
Dobra,to jakaś katastrofa.Mam nadzieje,że Zayn przygotował mi ubrania i choć on zrobił to o co go poprosiłam.A Harry jest w moim pokoju,zapomniałam.
Zestaw 1 :)



Victoria-Harry mam prośbę,idź do Louisa i powiedz mu,aby rzeczy mi spakował do mojej torby z nike.Niech poprosi Max'a on ją mu da,będzie wiedział o którą torbę mi chodzi.-nawijałam jak najęta,dzisiejszy dzień to porażka.
Harry-Jasne ko...Dobrze.-uśmiechnął się i w tępię turbo wybiegł z mojego pokoju.Poszłam sprawdzić jak idzie Zaynowi.
Victoria-Zayn ? I jak ?
Zestaw 2 :)


Zayn-Ja już,wiesz co ci powiem ? Mogę zostać twoim stylistą,bo wiesz jestem w  tym dobry.Tak Zayn,jesteś najlepszy.-haha,on i ta jego skromność.Ale muszę mu przyznać racje,ma gust.Naprawdę,mi się podobają.Dałam mu całusa w policzek i nagle usłyszałam krzyki.I do pokoju wpadł Harry z Louisem.Dlaczego oni trak krzyczą ? ....




---------------------------------------

No i proszę was bardzo.Macie jakieś badziewne coś.Nie wyszło mi.Dziś dodam jeszcze jedna część.



  

wtorek, 16 kwietnia 2013

o 1D , nie moje !

       --------------------------------------------
    Dzisiaj,to dzisiaj mam spełnić swoje największe marzenie.Iść na koncert 1D ! Jestem taka podekscytowana ! A tak w ogóle to jestem Amy i mam 12 lat.Tak wiem,nie jestem za wielka,ale też chce zobaczyć swojego idola oraz spełnić swoje marzenie.Jest godzina 8:00 wstałam,ponieważ nie mogłam zasnąć.Założyłam​ kapcie i popędziłam na dół. Nagle zorientowałam się,że tata śpi.A mama ? Gdzie ona jest ? Szukałam jej po całym domu,aż nagle otworzyły się drzwi wejściowe,szybko do nich pobiegłam i zauważyłam mamę z zakupami . 
-Amy córeńko dlaczego tak wcześnie wstałaś ? -Zapytała mnie z lekkim uśmiechem na twarzy.
-To ty nie pamiętasz ? Przecież dzisiaj jest koncert One Direction !- krzyknęłam głośno.
-Cichutko Amy tata śpi. Pytałaś się taty czy was zawiezie? 
-Tak wczoraj ! Powiedział że zawiezie mnie i Lucy . 
Pewnie chcecie wiedzieć kto to Lucy ! Więc tak Lucy to moja BFF ! Oby dwie jesteśmy directionerkami i bardzo jaramy się tym koncertem !
-Dobra mamo ja idę do siebie.-odparłam​ i poszłam do swojego pokoju .
Gdy wyszłam do pokoju włączyłam komputer i szybko wlazłam na TT .Jestem taka podekscytowana,że nie wiem co napisać.Aż wreszcie wymyśliłam i napisałam : "Dzisiaj koncert z @Lucy_1D ! Boże nie mogę się doczekać ! Aww...!"
Pisałam jeszcze parę innych tweetów o koncercie,a potem wyłączyłam laptopa ! Szybko się ubrałam i... wyjęłam z szafy moją bluzkę z napisem "I <3 1D" po czym schowałam ją do torby . Po chwili wyjęłam jeszcze wielki plakat na którym były wycinki chłopców i położyłam go na łóżku . Chwyciłam telefon i napisałam do Lucy : "Hej Lucy ^.^ Jak tam przygotowania do koncertu ? Już nie mogę się doczekać godziny 19:00! Aww
 ...*.*" ...
 
 --------------------------------------------
    Tak,więc jest moje ... Przepraszam,to co teraz wrzucam nie jest moje.Jest mojej przyjaciółki Mai :* Nie wiem jak wam,ale mi się podoba.Mam nadzieje,że wam też,bo nie pozwolę jej tak tego skończyć :D Mówcie co o tym myślicie,tylko szczerze :3 

Początek ...​​ ​

-------------------------------------- 
Tak,więc tak jak wczoraj pisałam,dziś powrzucam parę rzeczy.Przypominam,abyście komentowali i mówili co o tym sądzicie,bo ja stwierdzam,że to jest bezsensu.
Wiem,że was tym wkurzam,ale uwierzcie że to motywuje.Dobra nie będę was przynudzać,zapraszam do czytania.
-------------------------------------- 
​​

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Proszę , to ważne ...

        Do tych,którzy to czytają ...
   Naprawdę przepraszam,że w ostatnim czasie nic nowego się nie pojawiło,ale stwierdzam,że to nie ma sensu ...Bo tak widzę,że to czytacie,ale nie wiem czy wam się podoba czy nie.Mam strasznie dużo pomysłów,ale nie wiem czy one by przykuły waszą uwagę.Więc mam prośbę,jutro wrzucę to co mam już napisane.Chciałabym,abyście to przeczytali i szczerze skomentowali jakie jest wasze odczucie i co o tym myślicie.No,nie będę was już zanudzać,a więc ...
Kolorowych ;* Do jutra :)

sobota, 6 kwietnia 2013

Victoriasblog ♥



    No witam ;3
Pewnie zastanawiacie się o co chodzi z Victoriasblog  
A więc już mówię.Ci którzy czytają opowiadanie o One Direction wiedzą,że jego główna bohaterka (jedna z głównych),Victoria,w przyszłości chciałaby zostać fotografką.Więc wymyśliłam,aby od czasu do czasu wrzucać posty,które będą od Victorii .Po co to jest ? Wymyśliłam to z dwóch powodów:
1.Dlatego,bo lubię szukać ciekawych zdjęć,które tu będą wrzucane.Ale nie tylko zdjęcia,bo na przykład odczucia Victorii też.Można będzie się wiele dowiedzieć :) 
2.Ponieważ jakoś nie mam weny :c często nic tu się nie pojawia.A tak to przynajmniej jakieś coś ''od'' Victorii będzie.Może się do czegoś foty przydadzą ... 
Nie wiem,ale i tak ten pomysł zostaje :D Mam nadzieje,że się spodoba.
______________________________________________________

   Good Morning !

*Tay z sesji 
Wita was Victoria :)
  Jak leci ? 
 Ja wiem,przepraszam,że dawno nie dodawałam nic,ale dziewczyny nie uwierzycie.POZNAŁAM ONE DIRECTION ! W dodatku zaprzyjaźniłam się z nimi i w ogóle.Moje życie się trochę zmieniło.Zaczęłam pracować dla Taylor Swift.Zdjęcia wyszły szałowo ;D Widzicie tu 2,bo tylko tyle mogłam na razie opublikować. Myślę,że efekty naszej pracy są bardzo dobre.Niedawno na mieście spotkałam Perrie z dziewczynami z Little Mix.Po dłuższych namowach Perrie,dziewczyny zgodziły się na zrobienie zdjęcia .
Mi,akurat,się to zdjęcie podoba :) Bieganie,mi też by się przydało.Hah.Będę biegać jak Am wróci.
Teraz powrzucam zdjęcia,które zrobiłam już około 2 tygodni temu.I to na tyle jak na dziś ... A STOP ! PS.Chyba podoba mi się Harry.Problem ? Nie mogę z nim być,bo ... Same wiecie ... 
    








poniedziałek, 1 kwietnia 2013

MAGIA cz. 1

   Obudziłam się,spoko.Tylko czemu w swoim pokoju ? Bo jak zgaduję to mój pokój.Co wydarzyło się wczoraj wieczorem ? Jeszcze raz ... Dowiedziałam się,że jestem czarodziejką,szefową jakiś dziewczyn i będę się bić.No i chyba zemdlałam ... Tak na pewno zemdlałam,ale jak znalazłam się tu ? A tak przy okazji,mam bardzo fajny pokój.Niebieski *.* Mój ulubiony kolor.Ludzie mówią,że niebieski jest dla chłopaka,tu się mylą.Ale wracając do tematu czemu jestem w swoim łóżku ? Tata by mnie tu nie przyniósł,mówi że jestem za duża.Po za tym by nie nie uniósł,a ważę 60 kg.Więc jak ? Zeszłam z łózka,włożyłam swoje różowe kapciuchy oraz szlafrok (ciekawe jak się tu znalazły O.o) i poszłam na dół do reszty rodzinki.Salon,salka kinowa,taras,ogród ... Nie było ich tam,usłyszałam rozmowy z jadalni.A więc tam są.Skierowałam się więc do naszej jadalni.Wyczaiłam,że dyskusja trwa pomiędzy moimi rodzinami,a Justinem.Dokładnie to pomięty tatą i chłopakiem.Mama czasem coś powiedziała.Tak na marginesie to ten Justin jest całkiem ładny,ale mnie wczoraj wkurzył.Ros nie ma bata,odpuść go sobie-pomyślałam,ale zaraz trafiła do mnie myśl-Jeszcze nawet nie zaczęłam.Więc ... Ros do boju.Oj głupia ja,dobra koniec myślenia.Weszłam do pomieszczenia,w którym wszyscy się znajdowali i grzecznie się przywitałam.Usiadłam na krześle obok taty,a na przeciwko młodzieńca.Tata czytał gazetę i od czasu do czasu spoglądał na mamę,która krzątała się po całym domu.A Justin ? Ten to się ciągle patrzył tymi swoimi zielonymi oczami,które trochę mnie zaczarowały.Jakby zjadał mnie wzrokiem.Nie fajnie ...
Ros.-Że się tak zapytam jak można.Jak się znalazłam u siebie w pokoju i dlaczego moje rzeczy są rozpakowane ?
Dad.-Justin cię zaniósł,bo nie chciał cię budzić.Rzeczy rozłożyła mama z pomocą Justina.-ręką wskazał na chłopaka,który spoglądał w stół-To wy pogadajcie,a ja pomogę mamie-wstał i odszedł od stołu.Poszedł (tak mi się wydaje) do swojej i mamy sypialni.A ja zostałam sam na sam z chłopakiem,który po pierwsze ma mnie uczyć magii i tym podobnym,a po drugie podoba mi się.Super Ros ... Ta cisza mnie dobijała,musiałam ją jakoś zakończyć ...
Ros.-A więc ... jeśli chodzi o magię to ...
Justin-Ja cię będę uczył.-dalej patrzył na stół-Nie chcę,aby no wiesz,śmiali się itp.Bo w wieku 16 lat już powinnaś umieć czarować,a na dodatek jesteś liderką to już w ogóle.
Ros.-Rozumiem,czyli mam dużo do nauki ? Bo wiesz,ja nic nie umiem,bo dopiero wczoraj ...
Justin.-Wiem wszystko.No masz trochę nauki,ale jakoś damy radę.Razem-wtedy podniósł wzrok i popatrzał się na mnie.Jego oczy ją przepiękne,hipnotyzujące- I chciałby cię przeprosić za wczoraj.Poniosło mnie.Wiesz,byłem zdenerwowany,a nie przewidziałem,że tak zareagujesz.Naprawdę cię przepraszam.
Ros.-Nic nie szkodzi.No wiesz nie codziennie dowiaduje się o tym,że jestem czarodziejką-uśmiechnęłam się,a on odwzajemnił mój uśmiech.Ma przepiękny uśmiech,Ros uważaj dziewczyno-No to jak to wszystko będzie wyglądało ?
Justin.-Dziś to będziemy tylko o niej gadać,wiesz poopowiadamy  o sobie,bo dużo czasu będziemy ze sobą spędzać.Przez miesiąc nie będziemy chodzić do szkoły,przez ten czas będę cię uczył magii.W między czasie poznasz resztę,z którą będziemy walczyć,razem.Jakoś to będzie.A więc opowiedz mi coś o sobie.
Ros.-No więc jestem Rosaline,mam 16 lat,jestem pyskata i chamska.Od dziecka kochałam koty,jestem czarodziejką,która nic nie umie.Musze zapomnieć 16 lat życia,aby żyć na nowo.No to chyba tyle ...
Justin.-Trochę mało,ale z czasem dowiem się więcej.Teraz ja,więc jestem Justin i też mam 16 lat.Moim hobby jest football (myślę tu nie o piłce nożnej,tylko no wiecie.Tak jak w tych amerykańskich filmach XD), jestem kapitanem drużyny szkolnej właśnie w footballu.Mam 2 przyjaciół,których poznasz z czasem.Grają razem ze mną.Jestem czarodziejem no i reszty dowiesz się z czasem.Czy ty wiesz coś o magii ?
Ros.-Nie,kompletnie nic.Ja nie wiem jakim cudem jestem czarodziejką.Nigdy nie zauważyłam niczego dziwnego.No może parę zdarzeń,ale to da się wytłumaczyć.
Justin.-Kochana zaraz ci powiedz jakim cudem jesteś kim jesteś,a ty mi opowiesz jakieś dziwne zdarzenie.Ok ?-zgodziłam się.Może tego po mnie nie było widać,ale jarałam się tym kochana.I to cholernie.-A więc ja zacznę.Różne osoby w różny sposób zostają czarodziejami lub czarodziejkami.Ja na przykład zostałem czarodziejem dziedzicznie oraz dzięki temu,że jestem wybrańcem.Tak samo jest z tobą.Dziedzicznie,ponieważ twoi dziadkowie,mamy i taty rodzice,byli czarodziejami.A wybrańcem,bo zostałaś wybrana.Tego tłumaczyć nie muszę.
Ros.-Ale czemu my ? Czemu my jesteśmy wybrańcami ?
Justin.-Bo obydwoje mamy czystą krew.To znaczy,nasi dziadkowie z obu stron byli magiczni.Po za tym nasi dziadkowie zarządzali czym takim jak RC,czyli rada czarodziei.Oni też byli wybrani,w naszym wieku też stoczyli bitwę,którą wygrali.Potem się w sobie zakochali.Byli też najlepszym przyjaciółmi.Myślę,że z nami będzie podobnie.
Ros.-Że będziemy przyjaciółmi ? -zapytałam o to,ale w głębi duszy marzyłam o czymś innym.
Justin.-Może przyjaźń,a może zarządzają od nas ślubu.Żeby nasze dzieci też miały czystą krew.Bo wiesz obi rodzice czystej krwi,to byłoby dziedziczne.Mało na świecie młodzieży czystej kwi,my tyle co wiem jesteśmy jedyni.Przynajmniej tak jest wiadomo,a jak jest naprawdę ...
Ros.-To nikt nie wie.Dobra ty opowiedziałeś dlaczego ja jestem magiczna to teraz muszę się odwdzięczyć.Tylko nie wiem,którą historię ci opowiedzieć.
Justin.-Czyli nie było to raz ? Haha,no opowiadaj.
Ros.-No dobrze.To może to: kiedyś miałam chemię i akurat mieliśmy różne doświadczenia.Wiesz,były dwa stoliki i wybieraliśmy dwie osoby,a one tam mówiły i mieszał itp.No i ja zostałam z taką Elizabeth-zostałyśmy wybrane,nie lubiłam jej taka lalunia.Ona do jednego stolika,a ja do drugiego.Stanęłyśmy bokiem do stolików,a przodem do klasy.Miałyśmy za zadanie odgadnąć jakieś sole itp.Nie wiem,jej koleżaneczki jej podpowiadały no i ona zgarnęła te 2 punkty.Wiesz ja ze złości złożyłam prawą rękę w pięść (to była ręka prawa,czyli  ta dalej od mojego stolika,wiecie o co chodzi XD) I gdy już miałam pięść to nagle z jej stolika laseczka lecieć para i o ile dobrze pamiętam jakiś toksyczny roztwór wybuchł.Najdziwniejsze było to,że pani trzymała probówkę,nie leżała ona na stole.Wtedy nie wiedziałam,ale teraz wiem,że to była moja sprawa.
Justin.-No nieźle,ja miałem podobną sytuację.Tylko,że na lekcji polskiego.Pani zabrała moją cole z tekstem "To nie zdrowe ! Co wy pijecie w tych czasach? ''-próbował mówić jak starsza baba-Położyła ją na biurku i 
usiadła,a ja wiesz wtedy nie wiedziałem i gdy powiedziałem pod nosem ''głupia dzida'' i ta cola wybuchła jej prosto w twarz.-gadaliśmy tak do 23.00,aż chłopak musiał iść już do siebie.Nie mieszka daleko,bo 3 domy ode mnie.Pożegnał się ze mną przytulasem i wyszedł.A ja cala w skowronkach poszłam coś zjeść.Potem wzięłam szybki,ale orzeźwiający przyrznic.Ubrałam się w swoją zółtą piżamę z misiem i wskoczyłam pod kołdrę.Nawet nie wiem kiedy zasnęłam ...  
_____________________________________________________________________________

No witam :D
Jak widzicie jestem z 1 częścią Magii .Jakie wrażenia ? Podoba czy nie ?
Ja stwierdzam , że nie jest aż tak źle.Dziś chciałam wrzucić więcej,ale było jak było i nie wrzucę :( Postaram się jutro. PROSZĘ ZOSTAW KOMENTARZ JAK CZYTASZ .
Mam nadzieje,że teraz będę miała większą wenę.
POZDRAWIAM WSZYSTKICH ;3