niedziela, 24 marca 2013

6-"Harry i Niall się zakochali !"

No siemaneczko :)

Dawno nie dodawałam , dziś miałam dodać więcej , ale nie miałam za bardzo czasu :( Ogólnie teraz nie mam czasu . Ale postaram się jutro lub dodać ostatnią część '' Mai i Daniela '' oraz inne takie tam :) 
Ta część jest dla mojego kochanego braciszka :* Majka <3 to dla ciebie ! ;) Mam nadzieje , że się spodoba wszystkim^.^
_____________________________________________

 Gdy zajadałam się naleśnikami mojej mamy ktoś do mnie zadzwonił ...
Victoria-Słucham ?
Taylor-Cześć Victorio.Tu Tay,wiesz chciałabym się z tobą spotkać.No wiesz dałabyś mi zdjęcia z naszej sesji,a przy okazji byśmy sobie pogadały.Wiesz,myślę,że będziemy razem częściej pracować.To co ty na co ? Jeśli dziś nie masz czasu to może jutro ...
Victoria-Nie,nie.Dziś nie mam za dużo planów.Możemy się spotkać,gdzie i kiedy ?-kiedy gadałam z Tay słyszałam chłopaków,który gadali ''Kto to ?'',"Nie ma planów,a co z nami ?'' itp.Myślę,że spotkanie z Tay to dobry pomysł,pogadamy i poznamy się bliżej.Nie obchodzi mnie to,że jest byłą Harrego.Nic do niej nie mam.
Taylor-No to może o 13:00,ale nie wiem gdzie ? Może u mnie w domu ?Na luzie wtedy pogadamy,bez paparazzi itp.To co u mnie .
Victoria-No dobrze.Wyślesz mi sms,gdzie mieszkasz ?
Taylor-Jasne, to do zobaczenia u mnie.Pa pa.
Victoria-Pa.-i się rozłączyła.Zauważyłam,że wszyscy się na mnie patrzą.-No co ?
Camila-Kto to był córciu ?-zapytała mama z kuchni.Byłam ciekawa jak zareagują,jak się dowiedzą kto dzwonił.
Victoria-A Taylor dzwoniła.
One Direction-TAYLOR ?!
Victoria-Nie wyrazie mówię ? Taylor.
Harry-Po co ta...-nie dokończył,bo skarciłam go wzrokiem-Po co dzwoniła ?
Victoria-Po nic.Chciała się ze mną umówić,przepraszam.Umówiła się ze mną na spotkanie.
Louis-Co ?!A my ?! Z nami już nie chcesz spędzać czasu !
Victoria-Lou to nie tak,muszę się z nią spotkać.-usiadłam kolo niego i pogłaskałam po plecach-Dać zdjęcia,a po za tym chyba będę z nią częściej pracować.
Harry-Z nią ?! To sobie gwiazdę wybrałaś,my ci już nie wystarczamy ?
Victoria-Co ?! Jaką gwiazdę ? Ona jest taka jak każda gwiazda.Wy?-podeszłam do niego,on wstał.Patrzał na mnie wzrokiem mordercy,ale jego oczy  też były ... smutne...-Wy jesteście moimi przyjaciółmi,ona koleżanka,z którą pracuje.Ja nie rozumiem dlaczego wy coś do niej macie.
Liam-To nie chodzi o to,że my coś do niej mamy.Po prostu po zerwaniu z Harrym ona jest taka ...
Harry-Zarozumiała,bezczelna,myśli że wszystko jej wolno,że może mieć każdego ...Nie iem jak moglem z nią być.
Victoria-DOŚĆ ! Nie chcę tego już słuchać.Ok ? Ja z nią będę pracować i nie życzę sobie,abyś ją obrażał.Przynajmniej przy mnie.
Harry-Ja jej nie obrażam,mówię prawdę ...
Zayn-Dobra nie kłóćcie się już.Harry ogar,przecież one tylko pracują.Nie biorą ślubu czy coś.-chłopaki zaczęły się śmiać,a Harry puścił buraka.
Harry-Zamknij się - i poszedł do kuchni.Ojojoj,biedaczek.Hahahaha.
Niall-A na kiedy się z nią umówiłaś ? A tak przy okazji kiedy wraca Amber ?
Victoria-Na 13 u niej w domu,a Am...Wraca za tydzień chyba.Już się nie mogę się doczekać.A co ?
Zayn i Louis-ZAKOCHAŁ SIĘ ! Hahahahaha
Niall- Zamknijcie się idioci - i tak samo jak loczek wyszedł do kuchni.Zayn i Louis ciągle się śmiali,Liam starał się ich uspokoić,a Max ? Przyglądał się tej całej sytuacji.
Max-Sis jest już 12:00,a wiec chyba musisz się zbierać.
Victoria-Już ? O jejku,dobra ja się zbieram.Pa chłopcy-każdemu dałam buziaka w policzek na pożegnanie.Pobiegłam do swojego pokoju,stamtąd wzięłam torbę.Nie mogłam znaleźć swojej lustrzanki,ale po 5 minutach zauważyłam,ze leży na biurku.Mądra ja -.- Spakowałam ją i zadzwoniłam po taksówkę.Przyjechała po 5 minutach,krzyknęłam tylko "Papa,miłego dzionka" i wsiadłam do auta.Podałam kierowcy adres Tay i czekałam aż dojedziemy na miejsce ...

* Po 15 minutach *
    Zapłaciłam i wysiadłam z taksówki.Skierowałam się do domu Taylor.Okolica była przyjemna,cicha i spokojna.Mogłabym tu mieszkać.Stanęłam przed drzwiami i lekko zapukałam.Tay od razu mi je otworzyła i zaprosiła do środka.
Taylor-Witam.-przytuliła mnie-Czuj się tak u siebie,może napijesz się herbaty ? -zapytała,gdy kierowałyśmy się do salonu.Miała baaardzo ładny dom.
Victoria-Z chęcią.Masz tu bardzo ładnie.Gdzie masz komputer,abym mogla zgrać ci zdjęcia.Przepraszam,ale nie zdążyłam,je zgrać na płytę.
Taylor-Dziękuje.Nic się nie stało,laptopa masz w salonie,leży na stole.-posłała mi uśmiech,który ja odwzajemniłam.-Od razu chciałabym cie przeprosić za to zachowanie u ciebie w domu.Bo wiesz od kiedy my już nie jesteśmy razem,on jakiś inny się dla mnie zrobił.Z resztą nie ważne,mam nadziej,że nie jesteś na mnie zła.
Victoria-Jasne,że nie jestem zła.Nie obchodzi nie to co o tobie sądzi Harry,ja mam sama o tobie zdanie.Dobre zdanie,więc nie musisz się nim przejmować.-ja poszłam do salonu zgrać zdjęcia,a Taylor do kuchni po herbatę.Gdy wróciła ja już miałam prawie wszystkie zdjęcia zgrane,więc zaczęłyśmy sobie rozmawiać.O wszystkim,śmiałyśmy się,od czasu do czasu pstrykałyśmy jakieś głupie fotki.Taylor jest naprawdę mi
łą dziewczyną,ale potrafi zaszaleć.Ten czas u niej na pewno nie był zmarnowany ...

*W tym samym czasie w domu *
   Rodziców Victorii i Maxa nie było w domu.W domu rządzili chłopaki z 1D i Max.Zayn i Louis latali po całym mieszkaniu krzycząc "Harry i Niall się zakochali !'',Liam i Max siedzieli w kuchni i przygotowywali coś do picia oraz przekąski.Za to Horanek i Styles siedzieli w salonie ze wpuszczonymi głowami i od czasu do czasu odpowiadali chłopakom "Nie zakochaliśmy się ! Wy oszaleliście!"
Liam-Dobra Zayn i Louis ogarnij cię się i chodźcie tu.Wy kochańe też,no.
Zayn i Louis-Zakochańce ! Hahaha.
Niall-Przestaniecie w końcu ?
Harry-Skąd wiedzie,że się zakochaliśmy ? Nikomu o tym nie mówiliśmy ... Oj...-loczek ugryzł się w język
Zayn i Louis-A JEDNAK ! NASZE ZAKOCHAŃCE !
Max-Dobra,dajcie im już spokój.Usiądźmy i pogadamy na spokojnie.-wszyscy zasiedli.Zayn i Louis na podłodze,Niall i Harry na kanapie,a Liam i Max na fotelach.-To o jakie dziewczyny chodzi ?
Harry - O Victorię -i spuścił wzrok-a Niallowi o Amber.-głodomor tak samo jak przyjaciel spuścił wzrok.
Liam-Wiedzieliśmy,no to co macie zamiar z tym zrobić ?
Niall i Harry-Nie wiem.
Zayn-No to myślcie,to są ładne dziewczyny i na pewno ktoś już na nie leci.
Louis-No,ja tam nie wiem,ale Amber może mieć chłopaka.
Liam-Nie dobijajmy ich.Niall musisz poczekać,aż ona wróci,bo teraz niczego nie wiemy.A co do Hazzy ...
Max-Znam moja siostrę i jestem pewien,że jest wolna.Nie wiem,ale u niej chyba tylko zazdrość może do czegoś podziałać.Tak to ona sama nic nie zrobić,będzie czekała na twój ruch ...
Harry-Ale ja jużzapraszałem.W tym jest problem,że ona nie chce się umówić :(
Max-To moja siostra,ona się nie śpieszy.Teraz to chyba tylko zazdrość na nią może zadziałaś,jak nie spotkanie i twój ruch.
Harry-To czyli co ja mam zrobić ?!
Zayn i Louis-Już wiem !
Zayn-Ty pierwszy.
Louis-Nie,ty pierwszy.
Niall-To powiedzcie to razem.
Zayn i Louis-Znajdziemy ci dziewczynę,z którą będziesz grał zakochaną parę.
Liam-No skąd weźmiecie dziewczynę geniusze ?
Zayn-Zrobimy jaki konkurs,tam znajdziemy ładną i inteligentna laskę
Louis-A wiesz, na ciebie wiele dziewczyn ma chrapkę.Hahaha
Harry-Ale nie ta,co powinna.-i całą noc chłopacy gadali o ''konkursie na dziewczynę Hazzy''Ustalali szczegóły i plan jakim będą się kierować ...

_______________________________________________

Takie byle co , jak dla mnie : / Nie wyszło mi . Mam nadzieje , że następny wymyślę lepszy . A teraz co wy o tym myślicie . Zmieniłam to o co mnie prosiliście . Proszę komentujcie i zostawiajcie swoje linki w komentarzach . 
Na dziś to już wszystko , a więc KOLOROWYCH ^.^   

piątek, 22 marca 2013

PROLOG . MAGIA :)

NO WITAM ;>
Znowu piszę , dziś prolog nowego opowiadania pt . Magia :) Nie bd długi , a tam w nocy o 2 mnie natchnęło XD . Taki trochę dziwny i to jak moja koleżanka stwierdziła " Masz wyobraźnie jak dziecko . . . To dobrze :) "  
Tak więc zapraszam do czytania i wypowiedzenia się na ten temat " Co o tym sądzicie ? "
_____________________________________________________________________________________

   A miało być tak pięknie . . . Mieliśmy zacząć nowe życie . No niby zaczniemy , tu , ale NIGDY . . . PRZENIGDY nie spodziewałam się takiego toku wydarzeń . Niby przeprowadzka jak przeprowadzka , zmiana miejsca zamieszkania , bo . . . No właśnie , bo . . . Są różne powody przeprowadzania się np. zmiana pracy rodziców . Ale tu , w moim przypadku chodzi zupełnie o co innego . Ale zacznijmy od początku . . . 

  Jestem Rosaline Langom . Mam 16 lat . Dziś przeprowadzam się z rodzicami do jakieś małej wioski w Anglii . Wcześniej mieszkaliśmy w Londynie , ale tata mówi : " Tu jest bezpieczniej niż tam " Ta . . . nie . Tak czy siak musiałam się ogarnąć i  16 lat życia zostawić za sobą . Od dziś zaczyna " nowe " życie . Nowa szkoła , nowi znajomi itp . Jakoś się nie boje . Bo niby czego ? W nowej szkole nie może być aż tak źle , poza tym ja się nawet dobrze uczę . A co do znajomych jak ich nie znajdę nic mi się nie stanie . Nie jestem za bardzo towarzyska . Właśnie przyjechaliśmy do naszego nowego domu . Okolica wydawała się spokojna , miła i bezpieczna . Zabrałam swoje torby , tata walizki , a mama jakieś inne duperele .Pierwsza myśl po wejściu do środka '' WOW ! Ale tu pięknie . '' Jak w bajce . Wszystko do siebie dopasowane . Kolory ścian , kolory sufitów , meble i ich kolory , podłogi . . .  NO WSZYSTKO ! Chciałam zwiedzić dom i zobaczyć swój pokój , ale rodzice kazali mi iść do salonu , ponieważ mają mi coś do powiedzenia i to bardzo ważne . Ciekawe co ? Usiadłam na jasnej kanapie ,a oni stanęli przede mną . To co usłyszałam zmieniło moje życie . . .

Mum : A więc mamy ci coś bardzo ważnego do powiedzenia .
Ros ( Rosaline ) : Jesteś w ciąży ?! 
Dad : Haha , nie . Mama nie jest w ciąży . Ale ty musisz coś wiedzieć , że . . . - spojrzał na mamę , ona na niego . Te spojrzenia były dziwne , nie podobało mi się to .
Ros : Że .... ?!
Ktoś : Że jesteś czarodziejką i przyjechałaś tu , aby się uczyć sztuki magii , zostać liderką i stoczyć walkę .- ten ktoś , chłopak w moim wieku , wyszedł za winkla . Podszedł do moich rodziców i zaczęli gadać . Jest cholernie przystojny , ale zaraz . . .  ZARAZ ,  ZARAZ . CO ON POWIEDZIAŁ ?! 
Ros : COŚ TY POWIEDZIAŁ ?!
Chłopak : No , że JESTEŚ CZARODZIEJKĄ , nie myl tego z czarownicą . I ŻE PRZYJECHAŁAŚ TU SIĘ UCZYĆ , ZOSTAĆ LIDERKĄ I STOCZYĆ BITWĘ . Czego tu nie czaisz ?
Ros : Ale . . . A w ogóle to kim ty jesteś ?!
Justin : Jestem Justin . Czarodziej . Lider GCP . - podał mi rękę . Uścisnęłam ją .
Ros : GCP ? 
Justin : G - grupa , C - czarodziejskich , P - przystojniaków .
Ros : yyy
Justin : To nie ja to wymyśliłem , tylko twoje " podwładne " .
Ros : " Podwładne " ?
Justin : Boże . Ty jesteś ich liderką , kapitanem itp. Ale ty tępa . Jeszcze coś ci wytłumaczyć ?! - ale ja już go nie słuchałam . W głowię słyszałam to co przed chwila usłyszałam . " Jesteś czarownicą , sorry czarodziejką . Kapitanem jakiś tam lasek , masz się uczyć magii i stoczyć jakąś tam wojnę " Z tych wrażeń zemdlałam i film mi się urwał . . . 
___________________________________________________________________________________

No to se jest se prolog :) Co o nim myślicie ? Jaka będzie ta historia : ciekawa czy nudna ? :)

niedziela, 10 marca 2013

5 - " MAAAAAAAAAAAAAAAAX ! "




     Wstałam o 10 , wczorajszy dzień od razu mi się przypomniał . Moja pierwsza myśl dziś : No to co dziś tak jak wczoraj ? . Nie było aż tak źle , o początku dnia zapomniałam . Sesja z chłopakami i dziewczynami była super , dawno się tak nie bawiłam . Przyjazd Tay . . . No , a więc , jeśli chodzi o to . . . To nie było źle , tam na dole normalnie rozmawiałyśmy , śmiałyśmy się . Nie wiem czemu ona była taka przy nich . Zazdrosna ? Może , tylko dlaczego ? A więc z takimi myślami wstałam . Było strasznie cicho w domu . Dziwne , o tej godzinie zawsze coś się dzialo . Znajome mamy już u nas byly , albo tato z pracownikami przychodzili na śniadanie . Zawsze coś , nasz dom nigdy nie byl pusty . Nawet  kiedy . . . A zresztą , pewnie są na dworzu . Popatrzalam na ekran telefonu , dwie wiadomości . Jedna od Amber , a druga od Siomona .
SMS od : Amber <3
" No witam kochana ! :3 I jak tam ? Po przybyciu Tay , żyjesz ? No ja mam nadzieje , że tak. Już niedługo  wracam .
Dbaj o siebie i odezwij się jak będziesz mogla . Kocham i tęskni ; ****** PS. Mam niespodziankę jak przyjadę :D " 

SMS od : Simon ;>
" Witam kuzyneczkę :D Jeszcze śpisz śpiochu ? Pewnie tak , mam do ciebie sprawę . Musimy pogadać . Kiedy masz czas ?
Dziś pewnie już nie masz czasu , ale jak będziesz miała chwile do się do mnie odezwij . Stęskniłem się za kuzyneczka :* Pozdrowienia  XD "

No tak , Am musiała się zapytaj o przybycie Taylor i jak było . A Simon mówi , ze chcę pogadać . Ciekawe o czym ?  Pewnie się stęsknił i tyle . Dawno się nie widzieliśmy , bo on nie chodził tu do szkoły . A no właśnie , ciekawe czy mnie przyjęli . Już powinna przyjść informacja , czy zostałam przyjęta . A może nie ? No nie wiem , nie chcę się teraz tym przejmować . Są wakacje . Jak mnie nie przyjmą to najwyżej coś wymyśle . Amber odpisałam , że nie było aż tak źle i opowiem jej wszystko jak się zdzwonimy . A Simonowi napisałam , że nie wiem co dziś będę robić i zobaczymy , napisze do niego . No dobra , ta cicha mnie przeraża . Stwierdziłam , że coś jest nie tak i zeszłam na dól . W kuchni nikogo nie było , salon nic , tak samo jadalnia . To było dziwne , nigdzie nikogo nie ma . Podeszłam do tarasu , który prowadził na ogród .Stanęłam przy drzwiach , firanki mojej mamy mi trochę zasłaniały , ale wydawało mi się , że widzę jakąś postać . To był ktoś , mężczyzna , starszy ode mnie . Stal tyłem do mnie , z daleka wyglądał jak Max , ale przecież . . . Nie Victoria , wyobraźnia płata ci figle , to nie może być Max . Nagle do niego podeszła moja mama , słyszałam tylko kawałki rozmowy . Jakieś szmery , chichoty . Kto to jest ?

Camila ( mama Victorii ) - Nie wierze . . . Jak cię Vici zobaczy , nie uwierzy . . .
Ktoś - Wiem . . . Tez się ciesze , że ją zobaczę i was . . . Ale ona . . .
Camila - Nie wiem . . . Może cie nie pamięta . . . Wiesz . . .
Ktoś - No chyba nie jest z nią , aż tak źle . . . A ona . . .
Victoria - Co ona ? Co ona ? Kim on jest ? Mamo mogłabyś coś powiedzieć - mama patrzyła się na mnie z bananem na twarzy , ktoś dalej stal do mnie tyłem . Kto to jest ? Mama widać było , że chcę coś powiedzieć , ale nie wie co i jak . Dlaczego ? - No , ja czekam .
Camila - Córciu to . . .
Ktoś - Jak widać nie jestem tu mile widziany , to może już pójdę - i wtedy się odwrócił , a ja nie mogłam uwierzyć .
Victoria - MAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAX ! MÓJ BOŻE , TO TY ! NIE WIERZE ! O JEZU ! - rzuciłam się mu na szyje , nie wierze Max w domu . On jest tu z nami , w domu ze mną i rodzicami . Nie mogę uwierzyć - Ale jak ty ? Tu ? Ale przecież ? Yyy .
Max - Też się ciesze , że cie widzę . Czemu jestem w domu ?
Victoria - No właśnie , czemu ? Przecież mieli cie nie wypuścić .
Max - Ale stało , jak się stało i już koniec z tym .
Camila - To ja przygotuję herbatę . - i wyszła , a ja myślałam o co mu chodzi .
Victoria - Ale jak koniec ?
Max - No koniec , już nigdzie nie wyjeżdżam . Zostaje tutaj , w domu - gdy powiedział te słowa pękłam . Łzy leciały mi strumieniami , to były łzy szczęścia . - A przy okazji , chcę abyś kogoś poznała , ale to potem . Teraz cieszmy się tym , że to już koniec . Na zawsze .   - znowu się na niego rzuciłam . Nie mogłam złapać tchu , on już zostaje z nami . Ale zaraz , zaraz . . .
Victoria - Kogo poznać ? To musi być ważne , jeśli mi mówisz o tym , po tym jak nie widziałeś się ze mną . Hym ? 2 lata . - tak nie widziałam go dwa lata , ale zaraz . Kto to Max ? No tak . Max , to jest mój brat . Nie widziałam go dwa lata , czemu ? Bo gdy skończył szkolę w wieku 17 lat , wyjechał do Afganistanu . Gdy miał 18 dostał misje i nie widziała się z nim od tamtego czasu . Teraz ma 20 lat i mówi mi , że się to już skończyło . Nie wierze , on znowu z nami . Pamiętam jak mama była zrozpaczona , płakała całymi dniami i nocami . Tata udawał twardego , ale było widać , że się tym bardzo przejmuję . Każdego  dnia mogli zadzwonić i powiedzieć , że go już nie ma . Dawno się nie odzywał do nas i myślę , że rodzice myśleli , że on . . . Ale to przeszłość , on tu jest cały i zdrowy . - No gadaj .
Max - Bo wiesz , w Afganistanie poznałem kogoś . Ją . . .
Victoria - Ją ? Kogo ? Kochanej siostry nie oszukasz , prawda . . .
Max - Ma na imię Alex , znam ją od kiedy bylem tam . Wiesz , jesteśmy jakby razem .- " Nie wierze , on sobie tam dziewczynę znalazł ? :O " - I wiesz ona jest naprawdę super dziewczyną , jesteśmy ze sobą już 3 lata , od początku . No i chciałbym , abyś ją poznała , ale ona nie mieszka tutaj . Ale to nie problem . No wieś coś powiedź .
Victoria -  AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA  Max się zabujał , Maz się zakochał . AWWWWWW  , to takie romantyczne .  - wybuchłam . Mój kochany braciszek się zakochał , tak . Chcę , aby był szczęśliwy . - A gdzie mieszka ?
Max - Jest angielka , ale wyjechała z rodzicami do Hiszpanii , do Barcelony . Tam mieszka , tu ma rodzinę . - " No , no . Brat :) " - Myślę , że to będzie coś więcej niż tylko zwykły związek .
Victoria - Masz zamiar się z nią ożenić i mieć gromadkę dzieci ? :O
Max - Tak , ale nie gromadkę . Dwójka wystarczy .
Victoria - Jak słodko . ja jestem chrzestną ! - musiałam to sobie zaklepać , bo jak nie ja to Am by była - I  świadkową też .
Max - Haha , tak , tak . Zobaczymy tylko co na to ona .
Camila - Tori , nie męcz już go tak . Ty lepiej idź się ubrać . Niall z chłopakami pewnie zaraz wpadną , bo jego mama do mnie przychodzi . - Ha wiedziałam , że zaraz tu będzie mnóstwo osób i znowu tu będzie głośno , jak zawsze . Cisza i ten dom , to do siebie nie pasuje - No już . Ruchy , ruchy .
Victoria - No już , a i jeszcze jedno . NIE JESTEM TORI !!!!! - wstałam , jeszcze raz przytuliłam braciszka i poszłam się ubrać . No dobra ,  siedziałam z piżamie na dworze , czyli jest ciepło . Ten dzień jest najlepszy ever . Przynajmniej jak na razie . Poszłam do łazienki , wzięłam szybki prysznic i w ręczniku podeszłam do szafy . No dobra . . . To co ubieramy ? To nie , to też nie . . . Nagle do pokoju wpadli chłopacy , tak w samą porę . . .
Louis - No siema ! Bożę , ty jeszcze nie ubrana ? Jezu , co wy wszystkie macie , że się tyle ubieracie ?
Liam - O boże ! Ona jest w ręczniku , przepraszamy , że nie zapukaliśmy . Chłopacy , no już wychodzimy .- Liam zasłaniał oczy Hazzy i Nialla , ale oni woleli patrzeć . O bosz , oni mnie czasem załamują .
Zayn - Idioci ! Zamiast patrzeć się na nią w tym ręczniku , to ja ci pomogę coś wybrać . Te głupki nie mają pojęcia o modzie . A wiesz , ja mam . Z drogi , Zayn nadchodzi . . . - i zniknął w mojej szafie . Louis patrzał po pokoju , chyba teraz oglądał zdjęcia i płyty . Liama zawołała moja mama , pewnie chodziło jej o gotowanie . Lubiała jak jej pomaga .No , Zayn szalal w mojej szafie . A Harry i Niall ? Niall podszedl do zdjęcia , które stalo na komodzie . Dokladnie trzy : ja z Amber  ; ja , Am , Matt i Max oraz sama Am . To ostatnie chyba mu się spodobalo , bo ciągle na nie patrzal . A lokowaty ciągle gapil się na mnie . Czulam się jakby pozeral mnie wzrokiem . To nie bylo fajnie , poslalam mu spojrzenie typu " nie gap się tak , bo ci coś zrobię " . On tylko się szyderczo uśmiechnąl i rzucil  na lóżko . No dobrze , a więc każdy jest czymś zajęty . Ale nie na dlugo . . .
Louis - Boże , Zayn , długo jeszcze ?! A więc Vici - stanął kogo mnie - Jakie plany na dziś ? Hym ?
Victoria - A no nie wiem . Muszę powysyłać dziewczynom zdjęcia z sesji . Pewnie dziś będzie rodzinny grill , na który zostaniecie zaproszeni . No , bo wy dla nas jak rodzina . Muszę Taylor zawieść zdjęcia - za te słowa Harry od razu się podniósł . - I spotkać się z Simonem , Mattem .
Harry - Musisz się zobaczyć z Tay ? Oho , powodzenia .
Victoria - O co ci chodzi ? Ona nie jest aż taka zła .
Harry - Nie jest ? - wstał z łózka i podszedł do mnie . Patrzeliśmy sobie w oczy - A kto cię obrażał ? Kto obrażał dziewczyny ? Kto ma duże ego ? Ja cię przepraszam , ale jakoś za nią nie przepadam .
Victoria - Ale z nią byleś . Nie pomyślałeś , że ona taka była , ponieważ otaczały ją osoby , które były za tobą . Nie miała nikogo , kto by stanął po jej stronie . Ja ją rozumiem i  nic do niej nie mam . Ok ?
Louis - No dobra , dobra . Bo się pozabijacie . Zayn . NO SZYBCIEJ ! Harry ogar . Victoria , to czyli jesteśmy umówieni . Jako wiesz my z dziewczynami i ty ?
Victoria - Tak , jasne . Jak już mówiłam , z reszta muszę się zgadać .
Louis - No to ok - klasnął w ręce - ZAYYYYYYYYYYYYN  !
Zayn - NO JUŻ ! - krzyczał z szafy .
Camila - ŚNIADANIE !!!!!!!!!!! NA DÓŁ !!!!!
Niall - JEEEEEEEEEEEAA ! ŚNIADANIE !!!!! - i pobiegł na dól .To o jednego znowu mniej . Louis nie wytrzymał i poszedł do Zayna , a lokowany znowu położył mi się na łózko .
Victoria - Co ty się tak do mojego łózka przyczepił ?
Harry - Wygodne jest . Nie zarzekam . A co nie pasuje , że lubię twoje łózko ?
Victoria - Tak , bo ono jest moje . A jak się przyzwyczaisz to będziesz z nim ciągle siedział .
Harry - Mi to pasuje . A co moje towarzystwo nie pasuje ?
Victoria - Nie w łózko . - dziwnie to zabrzmiało
Harry - Jeszcze będzie pasować - a to jeszcze dziwniej . Wstał i zeszedł na dól na śniadanie . No to jeszcze tylko dwa oszołomy , które ciągle siedziały w mojej szafie . To było dziwne .
Victoria - Długo jeszcze ?
Zayn i Louis - MASZ STRASZNIE DUŻO CIUCHÓW ! - haha , wiem o tym . W końcu jestem dziewczyna . Ale Am ma więcej . W jej szafie to można się zgubić .Chłopaki wyszli .
Zayn - Na wieszaku . Mam nadzieje , że się spodoba . No ubieraj się i na dól . - i wyszli . A więc co mi tak wymyślili . O boże , Nie zrobili syfu . A już myślałam , że będzie tu burdel . Ale nie , jest czysto . No Wow ! Jak na chłopaka , ma styl .


No . No :D
Od razu się ubrałam , włosy zostawiłam rozpuszczone . Potem zeszłam na dól na śniadanie . Wszyscy siedzieli przy stole , moja mam i mama Nialla , nasi ojcowie , chłopaki i Max . Pomyśleć , że tak już może być codziennie , och .  A więc usiadłam kolo Maxa , na przeciwko Hazzy . Gdy zajadałam się naleśnikami mojej mamy ktoś do mnie zadzwonił . . .
_______________________________________________________________________________________

Więc mam se wenę :) Trochę się nazbierało .Hyhy , jak widzicie dodałam ankietę .
Wiecie co macie robić , pisać co o tym sądzicie i dawać linki do swoich blogów .
Mam nadzieje , że się spodobało . Jutro dodam następną część . :) Przepraszam za błędy . 
Pozdrawiam ^.^
PS . Jutro będę dodawać ciekawe rzeczy :D

czwartek, 7 marca 2013

4 - " AU ! No co ? Tak mówiłeś . " ♥

Ostatnia część była krótka , ta mi za bardzo nie wyszła , ale nie umiem nic napisać . Dlaczego ? Nie wiem , chciałabym coś ciekawego napisać , ale nie . Musi wyjść coś takiego . No nic mam nadzieje , że chociaż trochę się spodoba . Proszę , komentujcie i mówcie co o tym sądzicie . Pomóżcie  mi i dajcie jakieś wskazówki . Przypominam o pozostawianiu linków na swoje blogi i podjęcie decyzji jakie chcecie zakończenie " Majki i Daniela " . Pozdrawiam ^.^ 
_______________________________________________________________________________________

       Tak jak już mówiłam dzisiejszy dzień będzie męczący . Szczerze mówiąc , początek tego dnia zmienił moje podejście  . Tak czy siak umówiona jestem dopiero na 16 , a jest 11 więc mam dużo czasu . I już wiem co teraz zrobię . Musze porozmawiać z Amber . Opowiedzieć jej co jej braciszek i Harry odwalili . Aż mnie nosi , gdy pomyśle co tu się przed chwilą działo . Tak więc wzięłam telefon i zadzwoniłam do Ambi . Bardzo się ucieszyłam , gdy usłyszałam jej śmiech . Tak bardzo za nią tęsknie . Niech wraca szybciej . A nie jeszcze 2 tygodnie :( . Zaczęłam jej opowiadać od samego początku . O tym jak jej brat przyszedł pogadać o rocznicy z Jade , o tym co chce jej dać , o wparowaniu Hazzy do pokoju , o ich sprzeczce i wyrzuceniu z mojego pokoju . Dziewczyna zaczęła się śmiać , nie mogłam się z nią dogadać . Gadałyśmy jeszcze długi czas , Am stwierdziła , że Styles bardzo mnie lubi i , że powinnam z nim pogadać i dać szansę . Jak zawsze pogadałyśmy co ona tam robi , co robią chłopacy , a w szczególności Niall . On go BARDZO lubi . :D Ciekawe jak to z nimi będzie ? Zobaczymy jak czort kochany wróci . Amber musiała kończyć , więc się z nią pożegnałam . Powiedziałam ,aby uważała na siebie , bo w ostatnie wakacje nie wiem jak to zrobiła , ale złamała sobie nogę . Kaleka . Jest 12 , czyli jeszcze 4 godziny . Zeszłam na dół , aby coś zjeść , bo nie jadłam śniadania . Zdecydowałam , że zjem jabłko . Tak wiem bardzo dużo , ale nie jestem głodna aż tak . Gdy wróciłam do siebie o pokoju usłyszałam dźwięk przy chodzonego sms . Był on od chłopaków . Dokładnie to od Nialla .
SMS od : Niall ;33
" Hej mała :D
Co tam u ciebie ? ,
Słyszeliśmy co się działo u ciebie rano w domu , 
Szkoda , że nas nie było ,
Tak czy siak wiemy , że jesteś umówiona dopiero na 16 ,
Dziś przyjeżdżają do nas dziewczyny  ,
I myśleliśmy o spotkaniu z tobą i nimi  ,
Wiesz , żebyś je poznał  ,
Poza tym obiecałaś , że porobisz nam fotki ,
Więc jak możesz to o 12;45 w parku . 
Mamy nadzieje , że przyjdziesz :) 
Ps. Przepraszam , 
Niall , Zayn , Louis , Liam i Harry .  "

ten zestaw
No tak , oni zawsze coś wymyślą . Odpisałam im , że jasne i do zobaczenia . Zaczęłam się szykować .Umalowałam się , uczesałam włosy w niedbałego koka . Wyszłam na balkon , nie było zimno . No tak głupiutka Victoria , przecież są wakacje . Stwierdziłam , że jestem za grubo ubrana i muszę się przebrać . Podeszłam do szafy i spojrzałam na zegarek .Była 12;20 , do parku miałam 5 minut drogi , więc nie musiałam się śpieszyć . Po chwilowym zastanowieniu wybrałam zółte rurki , niebieską koszule i niebieskie baleriny . Dodatkowo ubrałam zielony pierścień i wzięłam swoje okulary pod kolor stroju .   Do torby wrzuciłam butelkę wody , ulubione żelki chłopaków i swoją lustrzankę , którą dostałam na 16 urodziny . Od małego interesowałam się fotografowaniem , w przyszłości chcę się tym zająć .  A Amber chcę zostać modelką , obiecałyśmy sobie , że będziemy razem pracować . Gdy wychodziłam krzyknęłam do mamy , że będę na umówioną godzinę , a ona odpowiedziała , że mam się nie spóźnić i bawić się dobrze . Na miejscu byłam przed czasem , dokładnie 10 minut . Zdecydowałam już gdzie będziemy robić zdjęcia , wiem one nie będą idealne , ale chcę aby były choć trochę podobne jak te z sesji chłopaków .Odłożyłam torbę na ławce , wyciągnęłam z niej aparat i zaczęłam pstrykać zdjęcia . Nie zauważyłam kiedy przyszli chłopcy z dziewczynami . Dopiero wtedy gdy ich zauważyłam zaczęłam się obawiać . A co będzie jeśli mnie nie polubią ? 
Niall - Siemka Tori ! :)- zawołał Niall . Tori ? Czemu Tori ? Jak byliśmy mali on tak na mnie mówił . Nie Victoria , tylko Tori . Nienawidziłam tego , dalej nienawidzę .
Victoria - Nie mów tak do mnie - zmierzyłam go wzrokiem - Cześć wszystkim ! Jestem Victoria , ale przyjaciele mówią mi Vicia lub Vici - szczerze się do nich uśmiechnęłam ( do dziewczyn ) i podałam im rękę .
Eleanor - Cześć , ja jestem Eleanor , dziewczyna Louisa .Chłopaki nam wiele o tobie opowiadali .
Danielle - Mam na imię Danielle , jestem dziewczyną Liam'a . Naprawdę bardzo miło cię nam poznać . 
Perrie - Perrie , chodzę z Zayn'em . Harry nie kłamał , naprawdę jesteś ładną dziewczyną - Harry walnął dziewczynę w ramię - AU ! No co ? Tak mówiłeś .
Victoria - Dziękuje , mi tez jest bardzo milo was poznać .
Niall - No to co ? Zrobisz nam parę zdjęć ? Vici chcę zostać fotografem .
Liam - Tak wiemy o tym , ale nie zaczniemy zanim ktoś z nam czegoś nie zrobi - wszyscy popatrzyli się na Harrego , a potem na mnie . Już wiedziałam o co mniej więcej chodzi .- Harry ? No czekamy .
Harry - No wiem . - podszedł do mnie - Chciałem cię przeprosić . Za to no wiesz . . . Poniosło mnie trochę , postaram się , żeby to się już więcej nie powtórzyło . Obiecuje  
Victoria - Już ok . Nie gadajmy o tym i żyjmy jakby nie było tego dnia . A teraz zabierzmy się za robienie zdjęć . - i zaczęła się nasza sesja . Było naprawdę wesoło , zrobiłam chyba ze 1000 zdjęć . Wszystkie były odjazdowe  . Uśmialiśmy się przy tym , dowiedziałam się trochę więcej o dziewczynach . Była 15;45 , czyli musiałam już wracać . Obiecałam , że powysyłam im fotki na e-maila . Gdy byliśmy pod domami pożegnaliśmy się i chłopacy wraz z dziewczynami poszli do Nialla , a ja do siebie .Gdy weszłam do domu na szczęście jeszcze nie było tych , który mieli przyjść . Mama powiedziała , że mam iść naładować swoją lustrzankę , bo się przyda , a ja wiedziała do czego . Prosiła też mnie o to , abym wszystko przygotowała , miała na myśli moje małe studio . Czyli piwnicę , w której mam wszystko związane z fotografowaniem , mam tez tam porozwieszane tła . Na nich robię zdjęcia . Oprócz tego mama jeszcze kazała mi nakryć do stołu , chyba zaprosiła jeszcze kogoś . Ciekawe kogo ? Nie będę się pytać i tak mi nie powie , wiem tylko , że nie będzie nas mało . Gdy zegar wskazywał na 16 ktoś zapukał do drzwi . Mama poszła je otworzyć i do pokoju wparowały umówione  z nami osoby . Mój kuzyn Simon , który jest w moim wieku , wujek Antoni , ciocia Anna i jej ''podopieczna '' , której miałam zrobić parę fotek . Tak , moja ciocia jest menadżerem Taylor Swift . Kuzynek od razu przyleciał się ze mną przywitać . Tak samo ciocia i wujek . " Księżniczka " przyszła do domu i przywitała się . Mama powiedziała , że zaraz powinna do nas dołączyć reszta . Ja pokazałam Anne i Taylor miejsce , gdzie będziemy robić zdjęcia oraz parę fotek , żeby wiedział jak one wyglądają oraz  wiedziała czego ma się spodziewać . W tym czasie , gdy przeglądały fotki mama zawołała nas , bo przyszła reszta . Więc wróciłyśmy do salonu , nie mogłam w to uwierzyć . Chłopaki z One Direction z swoimi dziewczynami są u mnie ,gdy ja mam robić zdjęcia Taylor Swift . Widać było , że wszyscy byli w szoku i nie wiedzieli co się dzieje . Kiedy popatrzałam na Taylor , ta wpatrywała się z Hazzę . On jednak unikał jej spojrzenia . No tak przecież oni byli parą , kiedyś . Nie wiem dlaczego , ale poczułam się trochę zazdrosna . Niall musiał to zauważyć, bo zaczął rozmowę . 
Niall - To co tam u ciebie Taylor ? Nie widzieliśmy się od . . .
Harry - Od kiedy nie jesteśmy razem , tak Niall wiemy o tym . Czy możemy nie udawać , że się lubimy ?
Taylor - Ale co ja mam udawać Harrusiu ? 
Harry - Słucham ? Co ty odwalasz ? 
Taylor - A co mam  odwalać ? Przestańmy grać w te głupie gierki i wróćmy do siebie . 
Harry - HAHAHAHAHAH ! Jakie gierki ? My w nic nie gramy .
Niall - Tylko się nie kłóćcie . 
Harry - To ona zaczęła . Że ja niby coś do ciebie czuje ? Dobre żarty .
Taylor - A niby nie ? Harrusiu , ja wiem , że ty dalej mnie kochasz .
Perrie - On cię nie kocha , zrozum to .
Taylor - Nie wtrącaj się lafiryndo .
Eleanor - Nie takimi tekstami do niej . Ona mówi prawdę , on kogo innego kocha .
Taylor - To wy się nie wtrącajcie , co ty możecie wiedzieć idiotki kogo on kocha , a kogo nie ? - w tym wszystkim widziałam tylko spojrzenia chłopaków , którzy nie wiedzieli co powiedzieć i Harrego , który mówił " Nie kocham jej , przepraszam za nią " Ale co on mógł ?
Danielle - Może usiądźmy i porozmawiajmy na spokojnie ? 
Taylor - Z wami nie da się na spokojnie . 
Perrie - To z tobą nie da się na spokojnie .My ci próbujemy tylko ładnie , grzecznie powiedzieć , że Harry cię nie kocha . Ale twoje ego nie pozwala w to wierzyć .
Taylor - Jakbyście nie zauważyły on się nie odzywa , czyli mnie kocha .
Harry - Nie kocham cię . Taylor ja cię nie kocham .
Taylor - Teraz tak mówisz , bo te zołzy tak powiedziały . Ale prawda jest inna .
Victoria - A po co on miałby kłamać ? I dziewczyny po co one miały by tak mówić ?
Taylor - Ty się nie odzywaj , jesteś tu tylko fotografem . 
Harry - Ona też jest naszą przyjaciółką , więc zejdź z niej .
Taylor - Przyjaciółka ? A nie kimś więcej Harry ? - popatrzyła na Harrego ,który błądził gdzieś myślami - No co ? Teraz masz tak mało odwagi , aby coś powiedzieć ? Co może przyjaciółeczki będą cię bronić ?
Victoria - Porozmawiajmy spo . . . 
Taylor - Zamknij się .
Danielle - Nie , ty się zamknij .Oj nie , nie chciałam . . . Albo jednak nie , chciałam . Zamknij się .
Eleanor - Boże Taylor , jesteś bardziej upierdliwa teraz niż wtedy , gdy byłaś z Harrym .
Taylor - Ale jakoś nie masz nic z tym zrobić . 
Perrie - Wiesz , mam czarny pas i mogę cię skopać .
Niall - Dobra dziewczyny , Taylor i Vici idźcie robić te zdjęcia . - no i poszłyśmy . Tam na dole tak się nie zachowywała , normalnie gadałyśmy i nie było aż tak źle . Zrobiłyśmy wiele ciekawych zdjęć . Taylor się pożegnała ze mną , dala buziaka Harremu z policzek na co ten się skrzywił i wyszła . Ciocia i wujek też pojechali , Simon też , ale on powiedział , że zadzwoni , bo musimy pogadać . Ciekawe o co chodziło ? Reszta też już pomału wychodziła , wszyscy się pożegnali i kiedy wychodziły Harry poprosił mnie na moment. 
Harry - Przepraszam cię za nią . Bo wiesz , ja już nic do niej nie czuje , ale ona . . . Sama widziałaś . Jeśli mogę ci to jakoś wynagrodzić , to z chęcią to zrobię .
Victoria - Nic się nie stało , teraz jestem zmęczona i pójdę już spać , ale jutro się zdzwonimy .- dostał buziaka ode mnie , widać , że się zdziwił - dobranoc :)
Poszłam jeszcze porozmawiać chwilę z rodzicami . Po rozmowie do swojego pokoju , wzięłam szybki prysznic . Ubrałam się w piżamę i chciałam już iść spać , ale dostałam dwa sms .
SM od ; Matt ^.^
" Siemka siostra , udało się . Randka była cudowna , dziękuje ci , że mi pomogłaś .
Mam nadzieje , że już mi wybaczyłaś to co się rano stało . Dobranoc :) "
SMS od ; Harry :)
" Dziękujemy za dzisiejszy dzień . Dziewczyny cię pozdrawiają i tak samo chłopcy .
Jeszcze raz przepraszam . Kolorowych xoxo "
      Nie miałam sil już odpisywać , więc przyłożyłam twarz do poduszki i zasnęłam . . .



wtorek, 5 marca 2013

CZYTAMY , CZYTAMY . . .

     To dziś trochę informacji , organizacji itp . Hym . . . ? To zacznijmy od sprawy jednego z opowiadań , czyli " Daniel i Maja " . Co więc . . . ? Zbliżam się ku końcowi , jeszcze tylko z 2-3 części  ( Jeśli będą pomysły , bo jak nie to zakończę to 1 częścią )  PYTANIE NUMBER 1 :
Zakończenie ma być . . . ?
a ) Happy 
b) Sad 
c) Pokręcone 
To dla mnie ważne , a więc proszę o podpowiedź . Inaczej nic nie powstanie .

Miś prosi o pomoc :) 
      Dobra teraz druga sprawa . Chodzi o opowiadani z 1D . KLAPA . Mam tyle pomysłów , ale nie umiem nic z nimi zrobić :C Mam początek to nie mam końca , ma koniec to nie ma środka i tak w kółko . A jeszcze dochodzi sprawa czy warto ? Bo nie wiem co o tym sądzicie , nie pomagacie mi , nie dajecie opinii itp . I co teraz ? PYTANIE NUMBER 2 : 
Co z tym dalej ? Pisać czy nie ? 

Koty tak ładnie proszą :D

 
To następna sprawa jest ogólnie o opowiadaniach i imaginach . Nazbierało się trochę jakiś tam długich i krótkich imaginów , częściowych opowiadań .  Założyłam tego bloga , aby się  nimi dzielić , ale teraz nie wiem czy to był dobry pomysł . PYTANIE NUMBER 3 :
Wrzucać je czy nie ? 

Następna rzecz to komentarze .  Błagam komentujcie ! Nawet głupie : Nie podoba mi się daje mi motywację . Bo jak mi  nie napiszecie co myślicie to ja nie będę wiedziała co jest źle i co trzeba poprawić . Więc tu jest prośba , KOMENTUJCIE

Na tt bardzo często czytam tweety innych osób z prośbami o wejście na jego bloga , przeczytanie i skomentowanie . Ja uwielbiam czytać innych opowiadania i imaginy . Dlatego wrzucajcie swoje linki do komentarzy , ja wtedy wejdę i skomentuje , ale też również postaram się go "zareklamować'' . Wiem ile to znaczy , więc chcę wam pomóc , a przy okazji sobie poczytam :)  Więc , PODAJEMY LINKI SWOICH BLOGÓW .

Myślę o oddaniu lub usunięciu tego bloga . To nie jest 100 % , ale na pewno na 75 % . PYTANIE NUMBER 4 :
Czy ktoś go chcę ?  

Dobra no chyba na tyle . Proszę o odpowiedzenie na moje pytania . Jak nie w komentarzu to nw , np. na tt - @Balinsia . To dla mnie ważne . Nie będę już was zanudzać . Liczę na was :)

Taki uśmiech dla was .