środa, 19 czerwca 2013
wtorek, 21 maja 2013
LIST 1)
~.~
Tik tak,tik tak ...
Czas w szkole mi się dłuży.Chcę już wrócić do domu,zjeść,zrobić lekcję ...
Ale najbardziej będę czekać na to aż TY wrócisz,TY zjesz,TY wejdziesz.Może oszalałam,bo nie mogę przestać o TOBIE myśleć.Wszystko mi CIĘ przypomina,wszystko kojarzy mi się z TOBĄ.
Czy oszalałam ?
Najprawdopodobniej tak,z miłości do CIEBIE.Moje szaleństwo zaczynało się stopniowo.Od drobnego zauroczenia do zwariowania z miłości jest cienka linia,którą niestety przekroczyłam.
Dlaczego niestety ?
Bo ty uważasz mnie tylko za przyjaciela.Osobę,z którą zawsze możesz pogadać.Jestem dla CIEBIE osobą,która CIĘ zawsze pocieszy,pomoże,wysłucha ...
Czasem wydaje mi się,że czujesz to samo.Raz jest tak,a raz nie.To tylko złudzenie,wiem,że jestem dla ciebie nikim ...
Przyjacielem i niczym więcej.Chciałabym,aby to co jest złudzeniem stało się prawdą.Wiem,że to tylko marzenia.Każdy może marzyć,większość ludzi ma marzenia nierealne.Moje marzenie takie jest,nigdy się nie spełni.Ale mimo to jestem szczęśliwa ...
Jestem szczęśliwa,bo ty jesteś szczęśliwy.Kiedy się śmiejesz to i ja się śmieje.Kiedy płaczesz chcę mi się płakać z TOBĄ,chcę CIĘ przytulić.Smucimy się razem.Jeśli nie mogę być dla CIEBIE osobą,która jest towarzyszem życia (dziewczyną) to chociaż jestem przyjacielem,do którego zawsze możesz się zgłosić ...
Raz miałam sen ..
Tak jak zawsze pisaliśmy ze sobą.W końcu padł temat miłości.Starałam być ogarnięta i nie dawać znaku,że Cię Kocham . TAK KOCHAM CIĘ ! Ale to ty napisałeś mi ''litanie''.A jej treść mnie zszokowała.Nigdy nie myślałam,że czujesz to samo.Popłakałam się,gdy to czytałam ...
Ale to był tylko sen.A sny się nie spełniają ...
Teraz za pewnie to czytasz,bo głupia ja ci to wysłałam.Nie chciałam CI>Ę już dłużej oszukiwać.A co ja robię ? Ryczę jak głupia,bo żałuje,że ci to powiedziałam ...
Chcę,aby ta treść nie zmieniła relacji pomiędzy nami.Ciągle jesteśmy przyjaciółmi.
Przepraszam i Kocham
[T.I]
~.~
I JAK SIĘ PODOBA ?! :D
Pierwszy raz napisałam takie coś.Mam już nawet taką jakby 2 część.Oceńcie to sami,a zobaczymy co z tym zrobię.
HYHY Claudia xxx.
TOLINA ♥ . 1)
~.~
Dzień jak co dzień.No może nie do końca.Bo od dziś są święta-ferie i Boże Narodzenia.W KOŃCU ! A więc po szkole,w której dziś nie było aż tak źle,szaleliśmy i to bardzo.Jakieś wygłupy, dźganie się,lanie wodą.To niby codzienność,ale dziś to trochę przesadziliśmy.Właśnie wróciłam do domu,jem obiad-mniam szpagetii :d I idę do Basi.To moja przyjaciółka,idę do niej ...Właściwie to bez celu,choć nie ! Jest cel,moja genialna przyjaciółka nie umie zainstalować kamerki xd Oj tam ... No trochę to wykorzystujemy,abym do niej przyszła,ale co tam.A więc zjadłam pyszne spaghetti,które zrobił mój tata O.o Podejrzane ... XD Powiedziałam rodzicom,że wychodzę i wyszłam.Dobrze,że Barbra (haha xd) mieszka ok. 13 domów dalej.Taki mini spacerek.Kiedy doszłam do niej do domu,ta już czekała.Jak zawsze,po za tym gdy do niej szłam pisałyśmy na GG.Haha,my co takie crazy xd Przywitałam się z jej rodzicami,ściągając kurtkę i buty,poprawiłam włosy.Chwilę pogadałam z mamą Basi,która właśnie wychodziła.Gdy jej mama wyszła,poszłyśmy do jej siostry.Na pewno jej nie wkurzałyśmy :D Nawet 5 minut nie minęło,a Majka (bo tak ma na imię jej siostra) nas ''grzecznie'' wyprosiła z pokoju.Śmiałyśmy się jak głupie Przeszłyśmy do pokoju obok,do pokoju Basia.NIEBIESKI *.* Taki smerfowy.Położyłyśmy się na łóżku i śmiałyśmy się same nie wiemy dokładnie z czego ...
Paula-TY ! Od 5 minut nie sprawdzałam ask'a ! :O OŁ NOŁ ! -a ta zaczęła się śmiać jeszcze głośniej,no może jestem uzależniona od niego,ale jej uzależnieniem jest TT.Więc niech siedzi cicho.-A ty ... Co tam u naszego konta ?
Basia-Hyhy ... Paulsia ma się dobrze,chyba ...
Dawno nie byłam xd Czekaj zaraz wejdziemy na ask'a-wyszła z pokoju,ale zaraz się wróciła-no i oczywiście trzeba wejść na TT :D-puściła mi oczko i wyszła.Mówiłam !Uzależnienie ...Ale nam nasze wady nie przeszkadzają.Wróciła z lapkiem,no i jakimś ciastem.Po co ciasto ?!
Basia-Masz ciacho,jedz.Jabłecznik :D Dobry,smacznego !
*godzinę później*
Godzina już minęła,a my dopiero skończyłyśmy patrzeć TT.Teraz ask *.* Od kiedy mam ask'a,fb nie jest mi potrzebne.Jest jeszcze GG.Basia dała mi kompa i powiedziała "No masz DJ.SZALEJ" Kochana.Zalogowałam się,jakieś różne pytania,lajki itp. ...
*ok 4 h później*
O kurde ! :o Jestem już u niej ... No długo.Muszę iść.Basia się zasmuciła.
Basia-A nie możesz u mnie nocować ? :)
Paula-Nie mogę.Patrz ...
Basia-Ktoś ci napisał "śliczna *.*" Nie nowość.Ja wiem,że mam ładną przyjaciółkę-szczeliłam ją w czoło-AŁA !
Paula-Ty bądź cicho ! Ja już zmykam,w domo odpowiem-zeszłyśmy,ubrałam się,przytuliłam friends'a i wyszłam.Wracają do domu odpowiedziałam na pytanie i pisałam z ziomkami na GG.Gdy wróciłam mama poprosiła mnie o pozmywanie naczyń (jak zawsze).Zajęło mi to z 10 minut.Potem poszłam wziąć dłuuugą,relaksującą kąpiel.Po niej w swojej szaro-niebieskiej piżamie z żyrafą wskoczyłam pod cieplutką kołderkę.Nawet nie wiem kiedy usnęłam...
*tydzień później*
Nigdy bym się tego nie spodziewała.Wiem,że to jest możliwe,ale że w moim przypadku ? :O Nie... A jednak,a zaczęło się od głupiego ''śliczna *.*'' na ask'u.Teraz codziennie ze sobą piszemy,jak nie na ask'u to na GG.Ma na imię Tomek,jest w moim wieku,mieszka na końcu polski i co tu jeszcze .... A i chyba mnie kocha ... Co lepsze ja go chyba też ...
~.~
NO WITAM ! :D Se powracam z jakimś czymś -.- To se jest 1 część.Oczekuje ich z 3 , czyli jeszcze 2.No chyba,że się nie podoba to won mi z tym i wymyślam coś nowego.Dawno mnie nie było :C Wiem,to co miałam dawno temu wrzucić jakoś mi uciekła wena i ... No i muszę to teraz dokończyć.Na dziś przewiduje wrzucenie,czegoś tam i czegoś tam , jak dobrze pójdzie to wrzucę dziś zakończenie Majki i Daniela.Ale jak to będzie zobaczymy , komentować , pisać co myślicie i dawać mi blogi z waszymi opowiadaniami :) BUZIAKI :* Claudia xxx. |
piątek, 3 maja 2013
Back ?
No więc witam .
Zacznę od przeprosin.Wiecie,trochę... Nie przepraszam,bardzo,się u mnie porobiło i wyszło jak wyszło,że zaniedbałam bloga :C.Muszę się teraz ogarną,bo szkoła i zacząć znowu pisać.Choć od paru dni po głowie mi krąży taka myśl.Czy tu wrócić i dalej pisać.Teraz to nie są już takie o coś,aby coś tu napisać,tylko mówię poważnie.
![]() |
| I TEGO SIĘ TRZYMAMY ! |
Bo ja tu sensu nie widzę.Z resztą nie wiem czy będę miała weny.Miałam dużo rzeczy pozapisywane,ale,nie wiem jakim cudem,to wszystko zostało usunięte.WSZYSTKO :C.Miałam tam wszystko,a teraz nie mam nic.Trzeba to pisać od nowa,ale czy warto ? O tym już zadecydujecie wy.Więc wpadłam na taki pomysł,ja dziś coś napiszę i wrócę,a wy napiszecie co o tym myślicie.Na ile to wam się podoba w skali 1-10,co jest nie tak itp.A jak to będzie dalej się zobaczy.Mam nadzieję,że choć ktoś skomentuje.A co ja się będę wyżalać,idę pisać.
Papaty xxx.
wtorek, 23 kwietnia 2013
7-
---------------------------------------
* Z perspektywy Hazzy *
Całą noc gadaliśmy o konkursie na moją nową "dziewczynę".Jakoś mi się ten pomysł nie podoba,ale co ja mam zrobić skoro ona nie chce mnie kiedy ja ją o to proszę ? Nawet nie raczyła zadzwonić,że nie wróci do domu na noc,a wyszła o 12:30,no niby jest dorosła,nie wiem jak chłopaki,ale ja się martwiłem.A co jeśli Taylor ją porwała ?! To jest możliwe ... Ale wracając to tematu,mamy wszystko zaplanowane.Wiemy jak to ogłosić i czym zająć moją ukochaną (niedługo będzie MOJĄ ukochaną),aby o niczym się nie dowiedziała.Tylko czy ten plan wypali,a jak nie i pójdzie coś nie tak ? Nie wiem co się stanie ...* Z perspektywy Hazzy *
* Z perspektywy Victorii *
Ja wiem,że powinnam zadzwonić do Max'ksa lub do chłopaków,ale tak dobrze nam się gadało,że w którymś momencie,nawet nie wiem kiedy, zasnęłam.Obudziłam się rano na kanapie u Tay,a ta leżała na podłodze.Wyglądała zabawnie, rozczochrane włosy,w rozciągniętym sweterku i dresie.A najlepsze jest to,że wieczorem zaczęłyśmy oglądać jakieś romansidło i Tay wymyśliła,żebyśmy zjadły lody *.* Miała baardzo dużo smaków,ale była akurat umazana miętowymi z kawałkami czekolady.Zrobiłam jej zdjęcie,tak to trzeba zapamiętać.Stwierdziłam,że nie będę jej budziła,bo była 9:00,niech sobie jeszcze pośpi.Poszłam,więc do łazienki trochę się ogarnąć,nie wyglądałam najlepiej.Po ''ogarnięciu'' się chciałam zadzwonić po Max'ksa,aby po mnie przyjechał,ale jak znając życie ten spał i wyciszyć dźwięk w telefonie.Chłopaki pewnie zostali u nas na noc,ale który by mógł po mnie przyjechać ? Hmmmm.... ? Nie,choć warto spróbować.
Harry-Halo ? Słucham ? -odebrał,a jednak,ale chyba go obudziłam.Nie chyba,na pewno.Nie chciałam go budzić,ale nie miałam wyboru.
Victoria-Hej Harry,tu Victoria.Obudziłam cię prawda ?
Harry-No tak,ale teraz już nie śpię,więc gadaj co jest.A tak przy okazji dlaczego nie poinformowałaś nikogo o tym,że śpisz u Tay ?
Victoria-Bo tak nam się miło rozmawiało,że straciłam rachubę czasu i usnęłyśmy.I miałabym do ciebie taką małą prośbę,czy byś po mnie przyjechał,bo wyglądam strasznie i nie chce się nigdzie teraz pokazywać publicznie.
Harry-Na pewno strasznie nie wyglądasz,ale ok.Podjadę po ciebie za 10 minut.Bądź gotowa,bo nie będę czekał.-i się rozłączył.No dobrze,zebrałam swoje rzeczy,czyli coś tam co miałam w torbie i ukochaną lustrzankę.Napisałam,krótką wiadomość na karteczce i powiesiłam na lodówce.
Tak jak Harry mówił,po 10 minutach czekał na mnie pod domem Tay.Jak dżentelmen wyszedł z auta i otworzył mi drzwi.Potem je zamknął i sam zajął obok mnie miejsce.Ruszyliśmy do domu,gadając przy tym tak właściwie to o niczym,gadka jak gadka.Było mi trochę głupio,że go obudziłam.Naprawdę nie chciałam,w drodze do domu przepraszałam go,a on mi tylko odpowiadał,że to nic itp.Wkurza mnie,jest taki miły,choć przeze mnie się nie wyspał,ja to wiem. Nie jechaliśmy długo,podziękowałam mu całusem w policzek i pobiegłam do domu się przebrać.Wzięłam szybki prysznic i przebrałam się w czyste ubrania.Weszłam na dół do braciszka i świrów,co jak zawsze czymś zajęci.Większość była przy stole i jadła śniadanie.Tylko jak zawsze Louis i Zayn już zjedli i zaczęli grać w fife.Panowała cicha,wolałam ją przerwać.
Victoria-No to ...-zaczęłam przeciągać,po co ?-Jakie mamy plany na dziś ?
Max-My już wszystko mamy zaplanowane,każdą minute dzisiejszego dnia.Jedziesz ze mną do Amber :) I nie ma ''nie'',nie masz wyboru.
Victoria-Super,bardzo się ciesze.Zawsze chciałam ją poznać,to o której lecimy ?
Max-Za 2 godziny mamy samolot,więc ...
Victoria-CO ?! I teraz mi o tym mówisz ? Idę się szykować - i pobiegłam do swojego pokoju.Dziś poznam dziewczynę brata,bardzo się cieszę.Wzięłam chwyciłam swoją ulubioną torbę z nike i zaczęłam się w nią pakować.No wiecie: laptop,ładowarka do telefonu,paszport,jakieś ciuchy,słuchawki itp.Do pokoju wpadli chłopaki pod pretekstem pomocy w szykowaniu.
Louis-No to w czym szanownej pani pomóc ? - tak fajnie poruszał brwiami,też tak chcę no.Ja już widzę ta waszą pomoc...
Victoria-Wiecie,chyba sama dam sobie radę.
Zayn-Nie marudź,my ci pomożemy-obioł mnie ramieniem,to nie jest dobry pomysł-No więc tak...
Niall-Wy tu jej pomożecie,a ja z Harrym pójdziemy na lody,ok ?
Harry-Jestem za ! To choć Niall,idziemy na lody ...-zaczął prowadzić głodomora do drzwi.Tak łatwo to nie będzie.
Victoria-NIE ! Chłopaki w rządku,już ! -ładnie ustawili się w rzędzie,koło mojego łóżka.Chcieli pomóc,no dobrze.-A więc,jeśli tak bardzo palicie się do pomocy,proszę bardzo.Zayn co jak co,ale masz styl,więc marsz do mojej szafy i wybierz mi 2 zestawy,tak na wszelki wypadek.Ps.Ziom jedziemy do Barcelony,będzie ciepło.
Zayn-Tak jest kapitanie-zasalutował i zniknął w mojej szafie.
Victoria-Jeden z głowy,teraz następni.Może...Louis,ty weź idź po wszystkie moje sprzęty elektroniczne,czaisz ?-po jego minie,wiedziałam,że nie-Po laptopa,telefon,MP4,jakieś filmy itp. Rzeczy na podróż,aby mi się nie nudziło.No marsz.
Louis-Mogę się odmeldować ?
Victoria-Tak.
Louis-Odmeldowuje się-i wyszedł wypełniać zadanie,to jeszcze tylko 3.
Victoria-Liam,wiesz jak ja cię uwielbiam,prawda ?-podeszłam do niego i popatrzałam w oczy,Niall i Harry prawie spadli z kanapy,ciekawe czemu ? - Ty tak dobrze gotujesz,weź mi zrób toś zjadliwego na podróż co ? -popatrzałam na niego oczami kota ze Shreka.
Liam-No ok,ale sam sobie nie dam rady.
Victoria-Harry lub Niall ?
Niall-MNIE ! WYBIERZ MNIE ! Głodny jestem.
Victoria-Więc panowie-pokazałam na Nialla i Liama -Powodzenia.-Niall wyszedł,sorry wybiegł z pokoju krzycząc "TAK ! ZJEM CIĘ ! ZJEM CIĘ ! '' Hah,współczuje Liamowi.To jeszcze Harry.-Jakie ci tu dać zadanie ?
Harry- A nie wiem,może nic ? Walne się na twoje łózio i odpocznę.Co ty na to ?
Harry-Halo ? Słucham ? -odebrał,a jednak,ale chyba go obudziłam.Nie chyba,na pewno.Nie chciałam go budzić,ale nie miałam wyboru.
Victoria-Hej Harry,tu Victoria.Obudziłam cię prawda ?
Harry-No tak,ale teraz już nie śpię,więc gadaj co jest.A tak przy okazji dlaczego nie poinformowałaś nikogo o tym,że śpisz u Tay ?
Victoria-Bo tak nam się miło rozmawiało,że straciłam rachubę czasu i usnęłyśmy.I miałabym do ciebie taką małą prośbę,czy byś po mnie przyjechał,bo wyglądam strasznie i nie chce się nigdzie teraz pokazywać publicznie.
Harry-Na pewno strasznie nie wyglądasz,ale ok.Podjadę po ciebie za 10 minut.Bądź gotowa,bo nie będę czekał.-i się rozłączył.No dobrze,zebrałam swoje rzeczy,czyli coś tam co miałam w torbie i ukochaną lustrzankę.Napisałam,krótką wiadomość na karteczce i powiesiłam na lodówce.
Dobrze się dziś bawiłam,mam nadzieję,że jeszcze kiedyś to powtórzymy,
ja dziś już musiałam zmykać do domu.Odezwę się.Jeszcze raz dziękuje ci xxx.
Victoria ;3
Tak jak Harry mówił,po 10 minutach czekał na mnie pod domem Tay.Jak dżentelmen wyszedł z auta i otworzył mi drzwi.Potem je zamknął i sam zajął obok mnie miejsce.Ruszyliśmy do domu,gadając przy tym tak właściwie to o niczym,gadka jak gadka.Było mi trochę głupio,że go obudziłam.Naprawdę nie chciałam,w drodze do domu przepraszałam go,a on mi tylko odpowiadał,że to nic itp.Wkurza mnie,jest taki miły,choć przeze mnie się nie wyspał,ja to wiem. Nie jechaliśmy długo,podziękowałam mu całusem w policzek i pobiegłam do domu się przebrać.Wzięłam szybki prysznic i przebrałam się w czyste ubrania.Weszłam na dół do braciszka i świrów,co jak zawsze czymś zajęci.Większość była przy stole i jadła śniadanie.Tylko jak zawsze Louis i Zayn już zjedli i zaczęli grać w fife.Panowała cicha,wolałam ją przerwać.
Victoria-No to ...-zaczęłam przeciągać,po co ?-Jakie mamy plany na dziś ?
Max-My już wszystko mamy zaplanowane,każdą minute dzisiejszego dnia.Jedziesz ze mną do Amber :) I nie ma ''nie'',nie masz wyboru.
Victoria-Super,bardzo się ciesze.Zawsze chciałam ją poznać,to o której lecimy ?
Max-Za 2 godziny mamy samolot,więc ...
Victoria-CO ?! I teraz mi o tym mówisz ? Idę się szykować - i pobiegłam do swojego pokoju.Dziś poznam dziewczynę brata,bardzo się cieszę.Wzięłam chwyciłam swoją ulubioną torbę z nike i zaczęłam się w nią pakować.No wiecie: laptop,ładowarka do telefonu,paszport,jakieś ciuchy,słuchawki itp.Do pokoju wpadli chłopaki pod pretekstem pomocy w szykowaniu.
Louis-No to w czym szanownej pani pomóc ? - tak fajnie poruszał brwiami,też tak chcę no.Ja już widzę ta waszą pomoc...
Victoria-Wiecie,chyba sama dam sobie radę.
Zayn-Nie marudź,my ci pomożemy-obioł mnie ramieniem,to nie jest dobry pomysł-No więc tak...
Niall-Wy tu jej pomożecie,a ja z Harrym pójdziemy na lody,ok ?
Harry-Jestem za ! To choć Niall,idziemy na lody ...-zaczął prowadzić głodomora do drzwi.Tak łatwo to nie będzie.
Victoria-NIE ! Chłopaki w rządku,już ! -ładnie ustawili się w rzędzie,koło mojego łóżka.Chcieli pomóc,no dobrze.-A więc,jeśli tak bardzo palicie się do pomocy,proszę bardzo.Zayn co jak co,ale masz styl,więc marsz do mojej szafy i wybierz mi 2 zestawy,tak na wszelki wypadek.Ps.Ziom jedziemy do Barcelony,będzie ciepło.
Zayn-Tak jest kapitanie-zasalutował i zniknął w mojej szafie.
Victoria-Jeden z głowy,teraz następni.Może...Louis,ty weź idź po wszystkie moje sprzęty elektroniczne,czaisz ?-po jego minie,wiedziałam,że nie-Po laptopa,telefon,MP4,jakieś filmy itp. Rzeczy na podróż,aby mi się nie nudziło.No marsz.
Louis-Mogę się odmeldować ?
Victoria-Tak.
Louis-Odmeldowuje się-i wyszedł wypełniać zadanie,to jeszcze tylko 3.
Victoria-Liam,wiesz jak ja cię uwielbiam,prawda ?-podeszłam do niego i popatrzałam w oczy,Niall i Harry prawie spadli z kanapy,ciekawe czemu ? - Ty tak dobrze gotujesz,weź mi zrób toś zjadliwego na podróż co ? -popatrzałam na niego oczami kota ze Shreka.
Liam-No ok,ale sam sobie nie dam rady.
Victoria-Harry lub Niall ?
Niall-MNIE ! WYBIERZ MNIE ! Głodny jestem.
Victoria-Więc panowie-pokazałam na Nialla i Liama -Powodzenia.-Niall wyszedł,sorry wybiegł z pokoju krzycząc "TAK ! ZJEM CIĘ ! ZJEM CIĘ ! '' Hah,współczuje Liamowi.To jeszcze Harry.-Jakie ci tu dać zadanie ?
Harry- A nie wiem,może nic ? Walne się na twoje łózio i odpocznę.Co ty na to ?
* Z perspektywy Hazzy *
Victoria-No ok,to ty sobie leż,a ja muszę iść na moment do Max'a.Zaraz wracam.-posłała mi uśmiech,który odwzajemniłem i wyszła.O boże,zastanawiam się czy Liam i Niall zrobili to specjalnie,abym został z nią sam na sam.Jeśli tak to są durniami,idioci.Jestem sobie sam w jej pokoju.O tak,rzuciłem się na jej łóżko.Jest takie miękkie.Zacząłem wąchać jej poduszki,pachniały ją...Ach wanilia połączona z maliną i arbuzem.Jej 3 ulubione zapachy perfum.Mógłbym tak całymi dniami tu sobie leżeć.Stwierdziłem,że może trochę pokręcę się po jej pokoju.Może się czegoś jeszcze o niej dowiem.Pokój jak pokój każdej dziewczyny.Ma strasznie dużo zdjęć,wszędzie.Nasze też ma.Miło,no to co tu jeszcze jest ? Dużo szafek,ale nie będę jej grzebał przecież.Choć może ? NIE ! Nie jestem taki,na biurku zauważyłem jakiś niebieski notes.Podszedłem i wziąłem go do rąk.Był taki miękki,otworzyłem go i od razu pożałowałem.To był jej pamiętnik,wyrzuciłem go na poprzednie miejsce jakby mnie palił.Kusił mnie,mówił ''otwórz mnie,otwórz'',ale ja nie mogę.Nie jestem taki,to jest jej prywatna rzecz.Musiałem się czym zająć,aby przestać o nim myśleć.Zauważyłem,że na małym stoliku leżał laptop,to chyba jej taki to pracy ze zdjęciami.Nie myliłem się,za nim miała miliony zdjęć,przeróżnych.Podobają mi się,wszedłem w neta i popaczałem jej zakładki.Jedna przykuła moją uwagę.Victoriasblog ♥ (http://zyciepiszenamroznehistorie.blogspot.com/2013/04/victoriasblog.html ) To chyba jej blog... To na pewno jej blog,zacząłem go czytać.Trochę o Tay ... O i o nas :) ... O dziewczynach z Little Mix ... Jej zdjęcia ... STOP ! PODOBAM JEJ SIĘ ?! Nie może ze mną być ?! CO ?! Nie wierzę,nie no nie wierzę.To jakieś żarty,wkręcacie mnie prawda ? A jednak nie,mam u niej jakieś szanse.To mnie pociesza trochę na duchu.Może jednak plan chłopaków wypali.Dobra koniec już tego dobrego,wyłączyłem laptopa i położyłem się na łóżku.W tym samym momencie do pokoju wparowała Victoria.Ach mój ideał ....
* Z perspektywy Victorii *
Dobra,to jakaś katastrofa.Mam nadzieje,że Zayn przygotował mi ubrania i choć on zrobił to o co go poprosiłam.A Harry jest w moim pokoju,zapomniałam.
| Zestaw 1 :) |
Victoria-Harry mam prośbę,idź do Louisa i powiedz mu,aby rzeczy mi spakował do mojej torby z nike.Niech poprosi Max'a on ją mu da,będzie wiedział o którą torbę mi chodzi.-nawijałam jak najęta,dzisiejszy dzień to porażka.
Harry-Jasne ko...Dobrze.-uśmiechnął się i w tępię turbo wybiegł z mojego pokoju.Poszłam sprawdzić jak idzie Zaynowi.
Victoria-Zayn ? I jak ?
| Zestaw 2 :) |
Zayn-Ja już,wiesz co ci powiem ? Mogę zostać twoim stylistą,bo wiesz jestem w tym dobry.Tak Zayn,jesteś najlepszy.-haha,on i ta jego skromność.Ale muszę mu przyznać racje,ma gust.Naprawdę,mi się podobają.Dałam mu całusa w policzek i nagle usłyszałam krzyki.I do pokoju wpadł Harry z Louisem.Dlaczego oni trak krzyczą ? ....
---------------------------------------
No i proszę was bardzo.Macie jakieś badziewne coś.Nie wyszło mi.Dziś dodam jeszcze jedna część.
wtorek, 16 kwietnia 2013
o 1D , nie moje !
--------------------------------------------
Dzisiaj,to dzisiaj mam spełnić swoje największe marzenie.Iść na koncert 1D ! Jestem taka podekscytowana ! A tak w ogóle to jestem Amy i mam 12 lat.Tak wiem,nie jestem za wielka,ale też chce zobaczyć swojego idola oraz spełnić swoje marzenie.Jest godzina 8:00 wstałam,ponieważ nie mogłam zasnąć.Założyłam kapcie i popędziłam na dół. Nagle zorientowałam się,że tata śpi.A mama ? Gdzie ona jest ? Szukałam jej po całym domu,aż nagle otworzyły się drzwi wejściowe,szybko do nich pobiegłam i zauważyłam mamę z zakupami . -Amy córeńko dlaczego tak wcześnie wstałaś ? -Zapytała mnie z lekkim uśmiechem na twarzy.
-To ty nie pamiętasz ? Przecież dzisiaj jest koncert One Direction !- krzyknęłam głośno.
-Cichutko Amy tata śpi. Pytałaś się taty czy was zawiezie?
-Tak wczoraj ! Powiedział że zawiezie mnie i Lucy .
Pewnie chcecie wiedzieć kto to Lucy ! Więc tak Lucy to moja BFF ! Oby dwie jesteśmy directionerkami i bardzo jaramy się tym koncertem !
-Dobra mamo ja idę do siebie.-odparłam i poszłam do swojego pokoju .
Gdy wyszłam do pokoju włączyłam komputer i szybko wlazłam na TT .Jestem taka podekscytowana,że nie wiem co napisać.Aż wreszcie wymyśliłam i napisałam : "Dzisiaj koncert z @Lucy_1D ! Boże nie mogę się doczekać ! Aww...!"
Pisałam jeszcze parę innych tweetów o koncercie,a potem wyłączyłam laptopa ! Szybko się ubrałam i... wyjęłam z szafy moją bluzkę z napisem "I <3 1D" po czym schowałam ją do torby . Po chwili wyjęłam jeszcze wielki plakat na którym były wycinki chłopców i położyłam go na łóżku . Chwyciłam telefon i napisałam do Lucy : "Hej Lucy ^.^ Jak tam przygotowania do koncertu ? Już nie mogę się doczekać godziny 19:00! Aww ...*.*" ...
Gdy wyszłam do pokoju włączyłam komputer i szybko wlazłam na TT .Jestem taka podekscytowana,że nie wiem co napisać.Aż wreszcie wymyśliłam i napisałam : "Dzisiaj koncert z @Lucy_1D ! Boże nie mogę się doczekać ! Aww...!"
Pisałam jeszcze parę innych tweetów o koncercie,a potem wyłączyłam laptopa ! Szybko się ubrałam i... wyjęłam z szafy moją bluzkę z napisem "I <3 1D" po czym schowałam ją do torby . Po chwili wyjęłam jeszcze wielki plakat na którym były wycinki chłopców i położyłam go na łóżku . Chwyciłam telefon i napisałam do Lucy : "Hej Lucy ^.^ Jak tam przygotowania do koncertu ? Już nie mogę się doczekać godziny 19:00! Aww ...*.*" ...
--------------------------------------------
Tak,więc jest moje ... Przepraszam,to co teraz wrzucam nie jest moje.Jest mojej przyjaciółki Mai :* Nie wiem jak wam,ale mi się podoba.Mam nadzieje,że wam też,bo nie pozwolę jej tak tego skończyć :D Mówcie co o tym myślicie,tylko szczerze :3
Początek ...
--------------------------------------
Tak,więc tak jak wczoraj pisałam,dziś powrzucam parę rzeczy.Przypominam,abyście komentowali i mówili co o tym sądzicie,bo ja stwierdzam,że to jest bezsensu.
Wiem,że was tym wkurzam,ale uwierzcie że to motywuje.Dobra nie będę was przynudzać,zapraszam do czytania.
--------------------------------------
poniedziałek, 15 kwietnia 2013
Proszę , to ważne ...
Do tych,którzy to czytają ...
Naprawdę przepraszam,że w ostatnim czasie nic nowego się nie pojawiło,ale stwierdzam,że to nie ma sensu ...Bo tak widzę,że to czytacie,ale nie wiem czy wam się podoba czy nie.Mam strasznie dużo pomysłów,ale nie wiem czy one by przykuły waszą uwagę.Więc mam prośbę,jutro wrzucę to co mam już napisane.Chciałabym,abyście to przeczytali i szczerze skomentowali jakie jest wasze odczucie i co o tym myślicie.No,nie będę was już zanudzać,a więc ...
Kolorowych ;* Do jutra :)
Naprawdę przepraszam,że w ostatnim czasie nic nowego się nie pojawiło,ale stwierdzam,że to nie ma sensu ...Bo tak widzę,że to czytacie,ale nie wiem czy wam się podoba czy nie.Mam strasznie dużo pomysłów,ale nie wiem czy one by przykuły waszą uwagę.Więc mam prośbę,jutro wrzucę to co mam już napisane.Chciałabym,abyście to przeczytali i szczerze skomentowali jakie jest wasze odczucie i co o tym myślicie.No,nie będę was już zanudzać,a więc ...
Kolorowych ;* Do jutra :)
sobota, 6 kwietnia 2013
Victoriasblog ♥
No witam ;3
Pewnie zastanawiacie się o co chodzi z Victoriasblog ♥
A więc już mówię.Ci którzy czytają opowiadanie o One Direction wiedzą,że jego główna bohaterka (jedna z głównych),Victoria,w przyszłości chciałaby zostać fotografką.Więc wymyśliłam,aby od czasu do czasu wrzucać posty,które będą od Victorii .Po co to jest ? Wymyśliłam to z dwóch powodów:
1.Dlatego,bo lubię szukać ciekawych zdjęć,które tu będą wrzucane.Ale nie tylko zdjęcia,bo na przykład odczucia Victorii też.Można będzie się wiele dowiedzieć :)
2.Ponieważ jakoś nie mam weny :c często nic tu się nie pojawia.A tak to przynajmniej jakieś coś ''od'' Victorii będzie.Może się do czegoś foty przydadzą ...
Nie wiem,ale i tak ten pomysł zostaje :D Mam nadzieje,że się spodoba.
______________________________________________________
Good Morning !
| *Tay z sesji |
Jak leci ?
Ja wiem,przepraszam,że dawno nie dodawałam nic,ale dziewczyny nie uwierzycie.POZNAŁAM ONE DIRECTION ! W dodatku zaprzyjaźniłam się z nimi i w ogóle.Moje życie się trochę zmieniło.Zaczęłam pracować dla Taylor Swift.Zdjęcia wyszły szałowo ;D Widzicie tu 2,bo tylko tyle mogłam na razie opublikować. Myślę,że efekty naszej pracy są bardzo dobre.Niedawno na mieście spotkałam Perrie z dziewczynami z Little Mix.Po dłuższych namowach Perrie,dziewczyny zgodziły się na zrobienie zdjęcia .
Teraz powrzucam zdjęcia,które zrobiłam już około 2 tygodni temu.I to na tyle jak na dziś ... A STOP ! PS.Chyba podoba mi się Harry.Problem ? Nie mogę z nim być,bo ... Same wiecie ...
poniedziałek, 1 kwietnia 2013
MAGIA cz. 1
Obudziłam się,spoko.Tylko czemu w swoim pokoju ? Bo jak zgaduję to mój pokój.Co wydarzyło się wczoraj wieczorem ? Jeszcze raz ... Dowiedziałam się,że jestem czarodziejką,szefową jakiś dziewczyn i będę się bić.No i chyba zemdlałam ... Tak na pewno zemdlałam,ale jak znalazłam się tu ? A tak przy okazji,mam bardzo fajny pokój.Niebieski *.* Mój ulubiony kolor.Ludzie mówią,że niebieski jest dla chłopaka,tu się mylą.Ale wracając do tematu czemu jestem w swoim łóżku ? Tata by mnie tu nie przyniósł,mówi że jestem za duża.Po za tym by nie nie uniósł,a ważę 60 kg.Więc jak ? Zeszłam z łózka,włożyłam swoje różowe kapciuchy oraz szlafrok (ciekawe jak się tu znalazły O.o) i poszłam na dół do reszty rodzinki.Salon,salka kinowa,taras,ogród ... Nie było ich tam,usłyszałam rozmowy z jadalni.A więc tam są.Skierowałam się więc do naszej jadalni.Wyczaiłam,że dyskusja trwa pomiędzy moimi rodzinami,a Justinem.Dokładnie to pomięty tatą i chłopakiem.Mama czasem coś powiedziała.Tak na marginesie to ten Justin jest całkiem ładny,ale mnie wczoraj wkurzył.Ros nie ma bata,odpuść go sobie-pomyślałam,ale zaraz trafiła do mnie myśl-Jeszcze nawet nie zaczęłam.Więc ... Ros do boju.Oj głupia ja,dobra koniec myślenia.Weszłam do pomieszczenia,w którym wszyscy się znajdowali i grzecznie się przywitałam.Usiadłam na krześle obok taty,a na przeciwko młodzieńca.Tata czytał gazetę i od czasu do czasu spoglądał na mamę,która krzątała się po całym domu.A Justin ? Ten to się ciągle patrzył tymi swoimi zielonymi oczami,które trochę mnie zaczarowały.Jakby zjadał mnie wzrokiem.Nie fajnie ...
Ros.-Że się tak zapytam jak można.Jak się znalazłam u siebie w pokoju i dlaczego moje rzeczy są rozpakowane ?
Dad.-Justin cię zaniósł,bo nie chciał cię budzić.Rzeczy rozłożyła mama z pomocą Justina.-ręką wskazał na chłopaka,który spoglądał w stół-To wy pogadajcie,a ja pomogę mamie-wstał i odszedł od stołu.Poszedł (tak mi się wydaje) do swojej i mamy sypialni.A ja zostałam sam na sam z chłopakiem,który po pierwsze ma mnie uczyć magii i tym podobnym,a po drugie podoba mi się.Super Ros ... Ta cisza mnie dobijała,musiałam ją jakoś zakończyć ...
Ros.-A więc ... jeśli chodzi o magię to ...
Justin-Ja cię będę uczył.-dalej patrzył na stół-Nie chcę,aby no wiesz,śmiali się itp.Bo w wieku 16 lat już powinnaś umieć czarować,a na dodatek jesteś liderką to już w ogóle.
Ros.-Rozumiem,czyli mam dużo do nauki ? Bo wiesz,ja nic nie umiem,bo dopiero wczoraj ...
Justin.-Wiem wszystko.No masz trochę nauki,ale jakoś damy radę.Razem-wtedy podniósł wzrok i popatrzał się na mnie.Jego oczy ją przepiękne,hipnotyzujące- I chciałby cię przeprosić za wczoraj.Poniosło mnie.Wiesz,byłem zdenerwowany,a nie przewidziałem,że tak zareagujesz.Naprawdę cię przepraszam.
Ros.-Nic nie szkodzi.No wiesz nie codziennie dowiaduje się o tym,że jestem czarodziejką-uśmiechnęłam się,a on odwzajemnił mój uśmiech.Ma przepiękny uśmiech,Ros uważaj dziewczyno-No to jak to wszystko będzie wyglądało ?
Justin.-Dziś to będziemy tylko o niej gadać,wiesz poopowiadamy o sobie,bo dużo czasu będziemy ze sobą spędzać.Przez miesiąc nie będziemy chodzić do szkoły,przez ten czas będę cię uczył magii.W między czasie poznasz resztę,z którą będziemy walczyć,razem.Jakoś to będzie.A więc opowiedz mi coś o sobie.
Ros.-No więc jestem Rosaline,mam 16 lat,jestem pyskata i chamska.Od dziecka kochałam koty,jestem czarodziejką,która nic nie umie.Musze zapomnieć 16 lat życia,aby żyć na nowo.No to chyba tyle ...
Justin.-Trochę mało,ale z czasem dowiem się więcej.Teraz ja,więc jestem Justin i też mam 16 lat.Moim hobby jest football (myślę tu nie o piłce nożnej,tylko no wiecie.Tak jak w tych amerykańskich filmach XD), jestem kapitanem drużyny szkolnej właśnie w footballu.Mam 2 przyjaciół,których poznasz z czasem.Grają razem ze mną.Jestem czarodziejem no i reszty dowiesz się z czasem.Czy ty wiesz coś o magii ?
Ros.-Nie,kompletnie nic.Ja nie wiem jakim cudem jestem czarodziejką.Nigdy nie zauważyłam niczego dziwnego.No może parę zdarzeń,ale to da się wytłumaczyć.
Justin.-Kochana zaraz ci powiedz jakim cudem jesteś kim jesteś,a ty mi opowiesz jakieś dziwne zdarzenie.Ok ?-zgodziłam się.Może tego po mnie nie było widać,ale jarałam się tym kochana.I to cholernie.-A więc ja zacznę.Różne osoby w różny sposób zostają czarodziejami lub czarodziejkami.Ja na przykład zostałem czarodziejem dziedzicznie oraz dzięki temu,że jestem wybrańcem.Tak samo jest z tobą.Dziedzicznie,ponieważ twoi dziadkowie,mamy i taty rodzice,byli czarodziejami.A wybrańcem,bo zostałaś wybrana.Tego tłumaczyć nie muszę.
Ros.-Ale czemu my ? Czemu my jesteśmy wybrańcami ?
Justin.-Bo obydwoje mamy czystą krew.To znaczy,nasi dziadkowie z obu stron byli magiczni.Po za tym nasi dziadkowie zarządzali czym takim jak RC,czyli rada czarodziei.Oni też byli wybrani,w naszym wieku też stoczyli bitwę,którą wygrali.Potem się w sobie zakochali.Byli też najlepszym przyjaciółmi.Myślę,że z nami będzie podobnie.
Ros.-Że będziemy przyjaciółmi ? -zapytałam o to,ale w głębi duszy marzyłam o czymś innym.
Justin.-Może przyjaźń,a może zarządzają od nas ślubu.Żeby nasze dzieci też miały czystą krew.Bo wiesz obi rodzice czystej krwi,to byłoby dziedziczne.Mało na świecie młodzieży czystej kwi,my tyle co wiem jesteśmy jedyni.Przynajmniej tak jest wiadomo,a jak jest naprawdę ...
Ros.-To nikt nie wie.Dobra ty opowiedziałeś dlaczego ja jestem magiczna to teraz muszę się odwdzięczyć.Tylko nie wiem,którą historię ci opowiedzieć.
Justin.-Czyli nie było to raz ? Haha,no opowiadaj.
Ros.-No dobrze.To może to: kiedyś miałam chemię i akurat mieliśmy różne doświadczenia.Wiesz,były dwa stoliki i wybieraliśmy dwie osoby,a one tam mówiły i mieszał itp.No i ja zostałam z taką Elizabeth-zostałyśmy wybrane,nie lubiłam jej taka lalunia.Ona do jednego stolika,a ja do drugiego.Stanęłyśmy bokiem do stolików,a przodem do klasy.Miałyśmy za zadanie odgadnąć jakieś sole itp.Nie wiem,jej koleżaneczki jej podpowiadały no i ona zgarnęła te 2 punkty.Wiesz ja ze złości złożyłam prawą rękę w pięść (to była ręka prawa,czyli ta dalej od mojego stolika,wiecie o co chodzi XD) I gdy już miałam pięść to nagle z jej stolika laseczka lecieć para i o ile dobrze pamiętam jakiś toksyczny roztwór wybuchł.Najdziwniejsze było to,że pani trzymała probówkę,nie leżała ona na stole.Wtedy nie wiedziałam,ale teraz wiem,że to była moja sprawa.
Justin.-No nieźle,ja miałem podobną sytuację.Tylko,że na lekcji polskiego.Pani zabrała moją cole z tekstem "To nie zdrowe ! Co wy pijecie w tych czasach? ''-próbował mówić jak starsza baba-Położyła ją na biurku i
usiadła,a ja wiesz wtedy nie wiedziałem i gdy powiedziałem pod nosem ''głupia dzida'' i ta cola wybuchła jej prosto w twarz.-gadaliśmy tak do 23.00,aż chłopak musiał iść już do siebie.Nie mieszka daleko,bo 3 domy ode mnie.Pożegnał się ze mną przytulasem i wyszedł.A ja cala w skowronkach poszłam coś zjeść.Potem wzięłam szybki,ale orzeźwiający przyrznic.Ubrałam się w swoją zółtą piżamę z misiem i wskoczyłam pod kołdrę.Nawet nie wiem kiedy zasnęłam ...
_____________________________________________________________________________
No witam :D
Jak widzicie jestem z 1 częścią Magii .Jakie wrażenia ? Podoba czy nie ?
Ja stwierdzam , że nie jest aż tak źle.Dziś chciałam wrzucić więcej,ale było jak było i nie wrzucę :( Postaram się jutro. PROSZĘ ZOSTAW KOMENTARZ JAK CZYTASZ .
Mam nadzieje,że teraz będę miała większą wenę.
POZDRAWIAM WSZYSTKICH ;3
Ros.-Że się tak zapytam jak można.Jak się znalazłam u siebie w pokoju i dlaczego moje rzeczy są rozpakowane ?
Dad.-Justin cię zaniósł,bo nie chciał cię budzić.Rzeczy rozłożyła mama z pomocą Justina.-ręką wskazał na chłopaka,który spoglądał w stół-To wy pogadajcie,a ja pomogę mamie-wstał i odszedł od stołu.Poszedł (tak mi się wydaje) do swojej i mamy sypialni.A ja zostałam sam na sam z chłopakiem,który po pierwsze ma mnie uczyć magii i tym podobnym,a po drugie podoba mi się.Super Ros ... Ta cisza mnie dobijała,musiałam ją jakoś zakończyć ...
Ros.-A więc ... jeśli chodzi o magię to ...
Justin-Ja cię będę uczył.-dalej patrzył na stół-Nie chcę,aby no wiesz,śmiali się itp.Bo w wieku 16 lat już powinnaś umieć czarować,a na dodatek jesteś liderką to już w ogóle.
Ros.-Rozumiem,czyli mam dużo do nauki ? Bo wiesz,ja nic nie umiem,bo dopiero wczoraj ...
Justin.-Wiem wszystko.No masz trochę nauki,ale jakoś damy radę.Razem-wtedy podniósł wzrok i popatrzał się na mnie.Jego oczy ją przepiękne,hipnotyzujące- I chciałby cię przeprosić za wczoraj.Poniosło mnie.Wiesz,byłem zdenerwowany,a nie przewidziałem,że tak zareagujesz.Naprawdę cię przepraszam.
Ros.-Nic nie szkodzi.No wiesz nie codziennie dowiaduje się o tym,że jestem czarodziejką-uśmiechnęłam się,a on odwzajemnił mój uśmiech.Ma przepiękny uśmiech,Ros uważaj dziewczyno-No to jak to wszystko będzie wyglądało ?
Justin.-Dziś to będziemy tylko o niej gadać,wiesz poopowiadamy o sobie,bo dużo czasu będziemy ze sobą spędzać.Przez miesiąc nie będziemy chodzić do szkoły,przez ten czas będę cię uczył magii.W między czasie poznasz resztę,z którą będziemy walczyć,razem.Jakoś to będzie.A więc opowiedz mi coś o sobie.
Ros.-No więc jestem Rosaline,mam 16 lat,jestem pyskata i chamska.Od dziecka kochałam koty,jestem czarodziejką,która nic nie umie.Musze zapomnieć 16 lat życia,aby żyć na nowo.No to chyba tyle ...
Justin.-Trochę mało,ale z czasem dowiem się więcej.Teraz ja,więc jestem Justin i też mam 16 lat.Moim hobby jest football (myślę tu nie o piłce nożnej,tylko no wiecie.Tak jak w tych amerykańskich filmach XD), jestem kapitanem drużyny szkolnej właśnie w footballu.Mam 2 przyjaciół,których poznasz z czasem.Grają razem ze mną.Jestem czarodziejem no i reszty dowiesz się z czasem.Czy ty wiesz coś o magii ?
Ros.-Nie,kompletnie nic.Ja nie wiem jakim cudem jestem czarodziejką.Nigdy nie zauważyłam niczego dziwnego.No może parę zdarzeń,ale to da się wytłumaczyć.
Justin.-Kochana zaraz ci powiedz jakim cudem jesteś kim jesteś,a ty mi opowiesz jakieś dziwne zdarzenie.Ok ?-zgodziłam się.Może tego po mnie nie było widać,ale jarałam się tym kochana.I to cholernie.-A więc ja zacznę.Różne osoby w różny sposób zostają czarodziejami lub czarodziejkami.Ja na przykład zostałem czarodziejem dziedzicznie oraz dzięki temu,że jestem wybrańcem.Tak samo jest z tobą.Dziedzicznie,ponieważ twoi dziadkowie,mamy i taty rodzice,byli czarodziejami.A wybrańcem,bo zostałaś wybrana.Tego tłumaczyć nie muszę.
Ros.-Ale czemu my ? Czemu my jesteśmy wybrańcami ?
Justin.-Bo obydwoje mamy czystą krew.To znaczy,nasi dziadkowie z obu stron byli magiczni.Po za tym nasi dziadkowie zarządzali czym takim jak RC,czyli rada czarodziei.Oni też byli wybrani,w naszym wieku też stoczyli bitwę,którą wygrali.Potem się w sobie zakochali.Byli też najlepszym przyjaciółmi.Myślę,że z nami będzie podobnie.
Ros.-Że będziemy przyjaciółmi ? -zapytałam o to,ale w głębi duszy marzyłam o czymś innym.
Justin.-Może przyjaźń,a może zarządzają od nas ślubu.Żeby nasze dzieci też miały czystą krew.Bo wiesz obi rodzice czystej krwi,to byłoby dziedziczne.Mało na świecie młodzieży czystej kwi,my tyle co wiem jesteśmy jedyni.Przynajmniej tak jest wiadomo,a jak jest naprawdę ...
Ros.-To nikt nie wie.Dobra ty opowiedziałeś dlaczego ja jestem magiczna to teraz muszę się odwdzięczyć.Tylko nie wiem,którą historię ci opowiedzieć.
Justin.-Czyli nie było to raz ? Haha,no opowiadaj.
Ros.-No dobrze.To może to: kiedyś miałam chemię i akurat mieliśmy różne doświadczenia.Wiesz,były dwa stoliki i wybieraliśmy dwie osoby,a one tam mówiły i mieszał itp.No i ja zostałam z taką Elizabeth-zostałyśmy wybrane,nie lubiłam jej taka lalunia.Ona do jednego stolika,a ja do drugiego.Stanęłyśmy bokiem do stolików,a przodem do klasy.Miałyśmy za zadanie odgadnąć jakieś sole itp.Nie wiem,jej koleżaneczki jej podpowiadały no i ona zgarnęła te 2 punkty.Wiesz ja ze złości złożyłam prawą rękę w pięść (to była ręka prawa,czyli ta dalej od mojego stolika,wiecie o co chodzi XD) I gdy już miałam pięść to nagle z jej stolika laseczka lecieć para i o ile dobrze pamiętam jakiś toksyczny roztwór wybuchł.Najdziwniejsze było to,że pani trzymała probówkę,nie leżała ona na stole.Wtedy nie wiedziałam,ale teraz wiem,że to była moja sprawa.
Justin.-No nieźle,ja miałem podobną sytuację.Tylko,że na lekcji polskiego.Pani zabrała moją cole z tekstem "To nie zdrowe ! Co wy pijecie w tych czasach? ''-próbował mówić jak starsza baba-Położyła ją na biurku i
usiadła,a ja wiesz wtedy nie wiedziałem i gdy powiedziałem pod nosem ''głupia dzida'' i ta cola wybuchła jej prosto w twarz.-gadaliśmy tak do 23.00,aż chłopak musiał iść już do siebie.Nie mieszka daleko,bo 3 domy ode mnie.Pożegnał się ze mną przytulasem i wyszedł.A ja cala w skowronkach poszłam coś zjeść.Potem wzięłam szybki,ale orzeźwiający przyrznic.Ubrałam się w swoją zółtą piżamę z misiem i wskoczyłam pod kołdrę.Nawet nie wiem kiedy zasnęłam ...
_____________________________________________________________________________
No witam :D
Jak widzicie jestem z 1 częścią Magii .Jakie wrażenia ? Podoba czy nie ?
Ja stwierdzam , że nie jest aż tak źle.Dziś chciałam wrzucić więcej,ale było jak było i nie wrzucę :( Postaram się jutro. PROSZĘ ZOSTAW KOMENTARZ JAK CZYTASZ .
Mam nadzieje,że teraz będę miała większą wenę.
POZDRAWIAM WSZYSTKICH ;3
niedziela, 24 marca 2013
6-"Harry i Niall się zakochali !"
No siemaneczko :)
Dawno nie dodawałam , dziś miałam dodać więcej , ale nie miałam za bardzo czasu :( Ogólnie teraz nie mam czasu . Ale postaram się jutro lub dodać ostatnią część '' Mai i Daniela '' oraz inne takie tam :)Ta część jest dla mojego kochanego braciszka :* Majka <3 to dla ciebie ! ;) Mam nadzieje , że się spodoba wszystkim^.^
_____________________________________________
Gdy zajadałam się naleśnikami mojej mamy ktoś do mnie zadzwonił ...
Victoria-Słucham ?
Taylor-Cześć Victorio.Tu Tay,wiesz chciałabym się z tobą spotkać.No wiesz dałabyś mi zdjęcia z naszej sesji,a przy okazji byśmy sobie pogadały.Wiesz,myślę,że będziemy razem częściej pracować.To co ty na co ? Jeśli dziś nie masz czasu to może jutro ...
Victoria-Nie,nie.Dziś nie mam za dużo planów.Możemy się spotkać,gdzie i kiedy ?-kiedy gadałam z Tay słyszałam chłopaków,który gadali ''Kto to ?'',"Nie ma planów,a co z nami ?'' itp.Myślę,że spotkanie z Tay to dobry pomysł,pogadamy i poznamy się bliżej.Nie obchodzi mnie to,że jest byłą Harrego.Nic do niej nie mam.
Taylor-No to może o 13:00,ale nie wiem gdzie ? Może u mnie w domu ?Na luzie wtedy pogadamy,bez paparazzi itp.To co u mnie .
Victoria-No dobrze.Wyślesz mi sms,gdzie mieszkasz ?
Taylor-Jasne, to do zobaczenia u mnie.Pa pa.
Victoria-Pa.-i się rozłączyła.Zauważyłam,że wszyscy się na mnie patrzą.-No co ?
Camila-Kto to był córciu ?-zapytała mama z kuchni.Byłam ciekawa jak zareagują,jak się dowiedzą kto dzwonił.
Victoria-A Taylor dzwoniła.
One Direction-TAYLOR ?!
Victoria-Nie wyrazie mówię ? Taylor.
Harry-Po co ta...-nie dokończył,bo skarciłam go wzrokiem-Po co dzwoniła ?
Victoria-Po nic.Chciała się ze mną umówić,przepraszam.Umówiła się ze mną na spotkanie.
Louis-Co ?!A my ?! Z nami już nie chcesz spędzać czasu !
Victoria-Lou to nie tak,muszę się z nią spotkać.-usiadłam kolo niego i pogłaskałam po plecach-Dać zdjęcia,a po za tym chyba będę z nią częściej pracować.
Harry-Z nią ?! To sobie gwiazdę wybrałaś,my ci już nie wystarczamy ?
Victoria-Co ?! Jaką gwiazdę ? Ona jest taka jak każda gwiazda.Wy?-podeszłam do niego,on wstał.Patrzał na mnie wzrokiem mordercy,ale jego oczy też były ... smutne...-Wy jesteście moimi przyjaciółmi,ona koleżanka,z którą pracuje.Ja nie rozumiem dlaczego wy coś do niej macie.
Liam-To nie chodzi o to,że my coś do niej mamy.Po prostu po zerwaniu z Harrym ona jest taka ...
Harry-Zarozumiała,bezczelna,myśli że wszystko jej wolno,że może mieć każdego ...Nie iem jak moglem z nią być.
Victoria-DOŚĆ ! Nie chcę tego już słuchać.Ok ? Ja z nią będę pracować i nie życzę sobie,abyś ją obrażał.Przynajmniej przy mnie.
Harry-Ja jej nie obrażam,mówię prawdę ...
Zayn-Dobra nie kłóćcie się już.Harry ogar,przecież one tylko pracują.Nie biorą ślubu czy coś.-chłopaki zaczęły się śmiać,a Harry puścił buraka.
Harry-Zamknij się - i poszedł do kuchni.Ojojoj,biedaczek.Hahahaha.
Niall-A na kiedy się z nią umówiłaś ? A tak przy okazji kiedy wraca Amber ?
Victoria-Na 13 u niej w domu,a Am...Wraca za tydzień chyba.Już się nie mogę się doczekać.A co ?
Zayn i Louis-ZAKOCHAŁ SIĘ ! Hahahahaha
Niall- Zamknijcie się idioci - i tak samo jak loczek wyszedł do kuchni.Zayn i Louis ciągle się śmiali,Liam starał się ich uspokoić,a Max ? Przyglądał się tej całej sytuacji.
Max-Sis jest już 12:00,a wiec chyba musisz się zbierać.
Victoria-Już ? O jejku,dobra ja się zbieram.Pa chłopcy-każdemu dałam buziaka w policzek na pożegnanie.Pobiegłam do swojego pokoju,stamtąd wzięłam torbę.Nie mogłam znaleźć swojej lustrzanki,ale po 5 minutach zauważyłam,ze leży na biurku.Mądra ja -.- Spakowałam ją i zadzwoniłam po taksówkę.Przyjechała po 5 minutach,krzyknęłam tylko "Papa,miłego dzionka" i wsiadłam do auta.Podałam kierowcy adres Tay i czekałam aż dojedziemy na miejsce ...
* Po 15 minutach *
Zapłaciłam i wysiadłam z taksówki.Skierowałam się do domu Taylor.Okolica była przyjemna,cicha i spokojna.Mogłabym tu mieszkać.Stanęłam przed drzwiami i lekko zapukałam.Tay od razu mi je otworzyła i zaprosiła do środka.
Taylor-Witam.-przytuliła mnie-Czuj się tak u siebie,może napijesz się herbaty ? -zapytała,gdy kierowałyśmy się do salonu.Miała baaardzo ładny dom.
Victoria-Z chęcią.Masz tu bardzo ładnie.Gdzie masz komputer,abym mogla zgrać ci zdjęcia.Przepraszam,ale nie zdążyłam,je zgrać na płytę.
Taylor-Dziękuje.Nic się nie stało,laptopa masz w salonie,leży na stole.-posłała mi uśmiech,który ja odwzajemniłam.-Od razu chciałabym cie przeprosić za to zachowanie u ciebie w domu.Bo wiesz od kiedy my już nie jesteśmy razem,on jakiś inny się dla mnie zrobił.Z resztą nie ważne,mam nadziej,że nie jesteś na mnie zła.
Victoria-Jasne,że nie jestem zła.Nie obchodzi nie to co o tobie sądzi Harry,ja mam sama o tobie zdanie.Dobre zdanie,więc nie musisz się nim przejmować.-ja poszłam do salonu zgrać zdjęcia,a Taylor do kuchni po herbatę.Gdy wróciła ja już miałam prawie wszystkie zdjęcia zgrane,więc zaczęłyśmy sobie rozmawiać.O wszystkim,śmiałyśmy się,od czasu do czasu pstrykałyśmy jakieś głupie fotki.Taylor jest naprawdę miłą dziewczyną,ale potrafi zaszaleć.Ten czas u niej na pewno nie był zmarnowany ...
*W tym samym czasie w domu *
Rodziców Victorii i Maxa nie było w domu.W domu rządzili chłopaki z 1D i Max.Zayn i Louis latali po całym mieszkaniu krzycząc "Harry i Niall się zakochali !'',Liam i Max siedzieli w kuchni i przygotowywali coś do picia oraz przekąski.Za to Horanek i Styles siedzieli w salonie ze wpuszczonymi głowami i od czasu do czasu odpowiadali chłopakom "Nie zakochaliśmy się ! Wy oszaleliście!"
Liam-Dobra Zayn i Louis ogarnij cię się i chodźcie tu.Wy kochańe też,no.
Zayn i Louis-Zakochańce ! Hahaha.
Niall-Przestaniecie w końcu ?
Harry-Skąd wiedzie,że się zakochaliśmy ? Nikomu o tym nie mówiliśmy ... Oj...-loczek ugryzł się w język
Zayn i Louis-A JEDNAK ! NASZE ZAKOCHAŃCE !
Max-Dobra,dajcie im już spokój.Usiądźmy i pogadamy na spokojnie.-wszyscy zasiedli.Zayn i Louis na podłodze,Niall i Harry na kanapie,a Liam i Max na fotelach.-To o jakie dziewczyny chodzi ?
Harry - O Victorię -i spuścił wzrok-a Niallowi o Amber.-głodomor tak samo jak przyjaciel spuścił wzrok.
Liam-Wiedzieliśmy,no to co macie zamiar z tym zrobić ?
Niall i Harry-Nie wiem.
Zayn-No to myślcie,to są ładne dziewczyny i na pewno ktoś już na nie leci.
Louis-No,ja tam nie wiem,ale Amber może mieć chłopaka.
Liam-Nie dobijajmy ich.Niall musisz poczekać,aż ona wróci,bo teraz niczego nie wiemy.A co do Hazzy ...
Max-Znam moja siostrę i jestem pewien,że jest wolna.Nie wiem,ale u niej chyba tylko zazdrość może do czegoś podziałać.Tak to ona sama nic nie zrobić,będzie czekała na twój ruch ...
Harry-Ale ja już ją zapraszałem.W tym jest problem,że ona nie chce się umówić :(
Max-To moja siostra,ona się nie śpieszy.Teraz to chyba tylko zazdrość na nią może zadziałaś,jak nie spotkanie i twój ruch.
Harry-To czyli co ja mam zrobić ?!
Zayn i Louis-Już wiem !
Zayn-Ty pierwszy.
Louis-Nie,ty pierwszy.
Niall-To powiedzcie to razem.
Zayn i Louis-Znajdziemy ci dziewczynę,z którą będziesz grał zakochaną parę.
Liam-No skąd weźmiecie dziewczynę geniusze ?
Zayn-Zrobimy jaki konkurs,tam znajdziemy ładną i inteligentna laskę
Louis-A wiesz, na ciebie wiele dziewczyn ma chrapkę.Hahaha
Harry-Ale nie ta,co powinna.-i całą noc chłopacy gadali o ''konkursie na dziewczynę Hazzy''Ustalali szczegóły i plan jakim będą się kierować ...
_______________________________________________
Takie byle co , jak dla mnie : / Nie wyszło mi . Mam nadzieje , że następny wymyślę lepszy . A teraz co wy o tym myślicie . Zmieniłam to o co mnie prosiliście . Proszę komentujcie i zostawiajcie swoje linki w komentarzach .
Na dziś to już wszystko , a więc KOLOROWYCH ^.^
piątek, 22 marca 2013
PROLOG . MAGIA :)
NO WITAM ;>
Znowu piszę , dziś prolog nowego opowiadania pt . Magia :) Nie bd długi , a tam w nocy o 2 mnie natchnęło XD . Taki trochę dziwny i to jak moja koleżanka stwierdziła " Masz wyobraźnie jak dziecko . . . To dobrze :) "
Tak więc zapraszam do czytania i wypowiedzenia się na ten temat " Co o tym sądzicie ? "
_____________________________________________________________________________________
A miało być tak pięknie . . . Mieliśmy zacząć nowe życie . No niby zaczniemy , tu , ale NIGDY . . . PRZENIGDY nie spodziewałam się takiego toku wydarzeń . Niby przeprowadzka jak przeprowadzka , zmiana miejsca zamieszkania , bo . . . No właśnie , bo . . . Są różne powody przeprowadzania się np. zmiana pracy rodziców . Ale tu , w moim przypadku chodzi zupełnie o co innego . Ale zacznijmy od początku . . .
Jestem Rosaline Langom . Mam 16 lat . Dziś przeprowadzam się z rodzicami do jakieś małej wioski w Anglii . Wcześniej mieszkaliśmy w Londynie , ale tata mówi : " Tu jest bezpieczniej niż tam " Ta . . . nie . Tak czy siak musiałam się ogarnąć i 16 lat życia zostawić za sobą . Od dziś zaczyna " nowe " życie . Nowa szkoła , nowi znajomi itp . Jakoś się nie boje . Bo niby czego ? W nowej szkole nie może być aż tak źle , poza tym ja się nawet dobrze uczę . A co do znajomych jak ich nie znajdę nic mi się nie stanie . Nie jestem za bardzo towarzyska . Właśnie przyjechaliśmy do naszego nowego domu . Okolica wydawała się spokojna , miła i bezpieczna . Zabrałam swoje torby , tata walizki , a mama jakieś inne duperele .Pierwsza myśl po wejściu do środka '' WOW ! Ale tu pięknie . '' Jak w bajce . Wszystko do siebie dopasowane . Kolory ścian , kolory sufitów , meble i ich kolory , podłogi . . . NO WSZYSTKO ! Chciałam zwiedzić dom i zobaczyć swój pokój , ale rodzice kazali mi iść do salonu , ponieważ mają mi coś do powiedzenia i to bardzo ważne . Ciekawe co ? Usiadłam na jasnej kanapie ,a oni stanęli przede mną . To co usłyszałam zmieniło moje życie . . .
Mum : A więc mamy ci coś bardzo ważnego do powiedzenia .
Ros ( Rosaline ) : Jesteś w ciąży ?!
Dad : Haha , nie . Mama nie jest w ciąży . Ale ty musisz coś wiedzieć , że . . . - spojrzał na mamę , ona na niego . Te spojrzenia były dziwne , nie podobało mi się to .
Ros : Że .... ?!
Ktoś : Że jesteś czarodziejką i przyjechałaś tu , aby się uczyć sztuki magii , zostać liderką i stoczyć walkę .- ten ktoś , chłopak w moim wieku , wyszedł za winkla . Podszedł do moich rodziców i zaczęli gadać . Jest cholernie przystojny , ale zaraz . . . ZARAZ , ZARAZ . CO ON POWIEDZIAŁ ?!
Ros : COŚ TY POWIEDZIAŁ ?!
Chłopak : No , że JESTEŚ CZARODZIEJKĄ , nie myl tego z czarownicą . I ŻE PRZYJECHAŁAŚ TU SIĘ UCZYĆ , ZOSTAĆ LIDERKĄ I STOCZYĆ BITWĘ . Czego tu nie czaisz ?
Ros : Ale . . . A w ogóle to kim ty jesteś ?!
Justin : Jestem Justin . Czarodziej . Lider GCP . - podał mi rękę . Uścisnęłam ją .
Ros : GCP ?
Justin : G - grupa , C - czarodziejskich , P - przystojniaków .
Ros : yyy
Justin : To nie ja to wymyśliłem , tylko twoje " podwładne " .
Ros : " Podwładne " ?
Justin : Boże . Ty jesteś ich liderką , kapitanem itp. Ale ty tępa . Jeszcze coś ci wytłumaczyć ?! - ale ja już go nie słuchałam . W głowię słyszałam to co przed chwila usłyszałam . " Jesteś czarownicą , sorry czarodziejką . Kapitanem jakiś tam lasek , masz się uczyć magii i stoczyć jakąś tam wojnę " Z tych wrażeń zemdlałam i film mi się urwał . . .
___________________________________________________________________________________
No to se jest se prolog :) Co o nim myślicie ? Jaka będzie ta historia : ciekawa czy nudna ? :)
Znowu piszę , dziś prolog nowego opowiadania pt . Magia :) Nie bd długi , a tam w nocy o 2 mnie natchnęło XD . Taki trochę dziwny i to jak moja koleżanka stwierdziła " Masz wyobraźnie jak dziecko . . . To dobrze :) "
Tak więc zapraszam do czytania i wypowiedzenia się na ten temat " Co o tym sądzicie ? "
_____________________________________________________________________________________
A miało być tak pięknie . . . Mieliśmy zacząć nowe życie . No niby zaczniemy , tu , ale NIGDY . . . PRZENIGDY nie spodziewałam się takiego toku wydarzeń . Niby przeprowadzka jak przeprowadzka , zmiana miejsca zamieszkania , bo . . . No właśnie , bo . . . Są różne powody przeprowadzania się np. zmiana pracy rodziców . Ale tu , w moim przypadku chodzi zupełnie o co innego . Ale zacznijmy od początku . . .
Jestem Rosaline Langom . Mam 16 lat . Dziś przeprowadzam się z rodzicami do jakieś małej wioski w Anglii . Wcześniej mieszkaliśmy w Londynie , ale tata mówi : " Tu jest bezpieczniej niż tam " Ta . . . nie . Tak czy siak musiałam się ogarnąć i 16 lat życia zostawić za sobą . Od dziś zaczyna " nowe " życie . Nowa szkoła , nowi znajomi itp . Jakoś się nie boje . Bo niby czego ? W nowej szkole nie może być aż tak źle , poza tym ja się nawet dobrze uczę . A co do znajomych jak ich nie znajdę nic mi się nie stanie . Nie jestem za bardzo towarzyska . Właśnie przyjechaliśmy do naszego nowego domu . Okolica wydawała się spokojna , miła i bezpieczna . Zabrałam swoje torby , tata walizki , a mama jakieś inne duperele .Pierwsza myśl po wejściu do środka '' WOW ! Ale tu pięknie . '' Jak w bajce . Wszystko do siebie dopasowane . Kolory ścian , kolory sufitów , meble i ich kolory , podłogi . . . NO WSZYSTKO ! Chciałam zwiedzić dom i zobaczyć swój pokój , ale rodzice kazali mi iść do salonu , ponieważ mają mi coś do powiedzenia i to bardzo ważne . Ciekawe co ? Usiadłam na jasnej kanapie ,a oni stanęli przede mną . To co usłyszałam zmieniło moje życie . . .
Mum : A więc mamy ci coś bardzo ważnego do powiedzenia .
Ros ( Rosaline ) : Jesteś w ciąży ?!
Dad : Haha , nie . Mama nie jest w ciąży . Ale ty musisz coś wiedzieć , że . . . - spojrzał na mamę , ona na niego . Te spojrzenia były dziwne , nie podobało mi się to .
Ros : Że .... ?!
Ktoś : Że jesteś czarodziejką i przyjechałaś tu , aby się uczyć sztuki magii , zostać liderką i stoczyć walkę .- ten ktoś , chłopak w moim wieku , wyszedł za winkla . Podszedł do moich rodziców i zaczęli gadać . Jest cholernie przystojny , ale zaraz . . . ZARAZ , ZARAZ . CO ON POWIEDZIAŁ ?!
Ros : COŚ TY POWIEDZIAŁ ?!
Chłopak : No , że JESTEŚ CZARODZIEJKĄ , nie myl tego z czarownicą . I ŻE PRZYJECHAŁAŚ TU SIĘ UCZYĆ , ZOSTAĆ LIDERKĄ I STOCZYĆ BITWĘ . Czego tu nie czaisz ?
Ros : Ale . . . A w ogóle to kim ty jesteś ?!
Justin : Jestem Justin . Czarodziej . Lider GCP . - podał mi rękę . Uścisnęłam ją .
Ros : GCP ?
Justin : G - grupa , C - czarodziejskich , P - przystojniaków .
Ros : yyy
Justin : To nie ja to wymyśliłem , tylko twoje " podwładne " .
Ros : " Podwładne " ?
Justin : Boże . Ty jesteś ich liderką , kapitanem itp. Ale ty tępa . Jeszcze coś ci wytłumaczyć ?! - ale ja już go nie słuchałam . W głowię słyszałam to co przed chwila usłyszałam . " Jesteś czarownicą , sorry czarodziejką . Kapitanem jakiś tam lasek , masz się uczyć magii i stoczyć jakąś tam wojnę " Z tych wrażeń zemdlałam i film mi się urwał . . .
___________________________________________________________________________________
No to se jest se prolog :) Co o nim myślicie ? Jaka będzie ta historia : ciekawa czy nudna ? :)
niedziela, 10 marca 2013
5 - " MAAAAAAAAAAAAAAAAX ! "
SMS od : Amber <3
" No witam kochana ! :3 I jak tam ? Po przybyciu Tay , żyjesz ? No ja mam nadzieje , że tak. Już niedługo wracam .
Dbaj o siebie i odezwij się jak będziesz mogla . Kocham i tęskni ; ****** PS. Mam niespodziankę jak przyjadę :D "
SMS od : Simon ;>
" Witam kuzyneczkę :D Jeszcze śpisz śpiochu ? Pewnie tak , mam do ciebie sprawę . Musimy pogadać . Kiedy masz czas ?
Dziś pewnie już nie masz czasu , ale jak będziesz miała chwile do się do mnie odezwij . Stęskniłem się za kuzyneczka :* Pozdrowienia XD "
No tak , Am musiała się zapytaj o przybycie Taylor i jak było . A Simon mówi , ze chcę pogadać . Ciekawe o czym ? Pewnie się stęsknił i tyle . Dawno się nie widzieliśmy , bo on nie chodził tu do szkoły . A no właśnie , ciekawe czy mnie przyjęli . Już powinna przyjść informacja , czy zostałam przyjęta . A może nie ? No nie wiem , nie chcę się teraz tym przejmować . Są wakacje . Jak mnie nie przyjmą to najwyżej coś wymyśle . Amber odpisałam , że nie było aż tak źle i opowiem jej wszystko jak się zdzwonimy . A Simonowi napisałam , że nie wiem co dziś będę robić i zobaczymy , napisze do niego . No dobra , ta cicha mnie przeraża . Stwierdziłam , że coś jest nie tak i zeszłam na dól . W kuchni nikogo nie było , salon nic , tak samo jadalnia . To było dziwne , nigdzie nikogo nie ma . Podeszłam do tarasu , który prowadził na ogród .Stanęłam przy drzwiach , firanki mojej mamy mi trochę zasłaniały , ale wydawało mi się , że widzę jakąś postać . To był ktoś , mężczyzna , starszy ode mnie . Stal tyłem do mnie , z daleka wyglądał jak Max , ale przecież . . . Nie Victoria , wyobraźnia płata ci figle , to nie może być Max . Nagle do niego podeszła moja mama , słyszałam tylko kawałki rozmowy . Jakieś szmery , chichoty . Kto to jest ?
Camila ( mama Victorii ) - Nie wierze . . . Jak cię Vici zobaczy , nie uwierzy . . .
Ktoś - Wiem . . . Tez się ciesze , że ją zobaczę i was . . . Ale ona . . .
Camila - Nie wiem . . . Może cie nie pamięta . . . Wiesz . . .
Ktoś - No chyba nie jest z nią , aż tak źle . . . A ona . . .
Victoria - Co ona ? Co ona ? Kim on jest ? Mamo mogłabyś coś powiedzieć - mama patrzyła się na mnie z bananem na twarzy , ktoś dalej stal do mnie tyłem . Kto to jest ? Mama widać było , że chcę coś powiedzieć , ale nie wie co i jak . Dlaczego ? - No , ja czekam .
Camila - Córciu to . . .
Ktoś - Jak widać nie jestem tu mile widziany , to może już pójdę - i wtedy się odwrócił , a ja nie mogłam uwierzyć .
Victoria - MAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAX ! MÓJ BOŻE , TO TY ! NIE WIERZE ! O JEZU ! - rzuciłam się mu na szyje , nie wierze Max w domu . On jest tu z nami , w domu ze mną i rodzicami . Nie mogę uwierzyć - Ale jak ty ? Tu ? Ale przecież ? Yyy .
Max - Też się ciesze , że cie widzę . Czemu jestem w domu ?
Victoria - No właśnie , czemu ? Przecież mieli cie nie wypuścić .
Max - Ale stało , jak się stało i już koniec z tym .
Camila - To ja przygotuję herbatę . - i wyszła , a ja myślałam o co mu chodzi .
Victoria - Ale jak koniec ?
Max - No koniec , już nigdzie nie wyjeżdżam . Zostaje tutaj , w domu - gdy powiedział te słowa pękłam . Łzy leciały mi strumieniami , to były łzy szczęścia . - A przy okazji , chcę abyś kogoś poznała , ale to potem . Teraz cieszmy się tym , że to już koniec . Na zawsze . - znowu się na niego rzuciłam . Nie mogłam złapać tchu , on już zostaje z nami . Ale zaraz , zaraz . . .
Victoria - Kogo poznać ? To musi być ważne , jeśli mi mówisz o tym , po tym jak nie widziałeś się ze mną . Hym ? 2 lata . - tak nie widziałam go dwa lata , ale zaraz . Kto to Max ? No tak . Max , to jest mój brat . Nie widziałam go dwa lata , czemu ? Bo gdy skończył szkolę w wieku 17 lat , wyjechał do Afganistanu . Gdy miał 18 dostał misje i nie widziała się z nim od tamtego czasu . Teraz ma 20 lat i mówi mi , że się to już skończyło . Nie wierze , on znowu z nami . Pamiętam jak mama była zrozpaczona , płakała całymi dniami i nocami . Tata udawał twardego , ale było widać , że się tym bardzo przejmuję . Każdego dnia mogli zadzwonić i powiedzieć , że go już nie ma . Dawno się nie odzywał do nas i myślę , że rodzice myśleli , że on . . . Ale to przeszłość , on tu jest cały i zdrowy . - No gadaj .
Max - Bo wiesz , w Afganistanie poznałem kogoś . Ją . . .
Victoria - Ją ? Kogo ? Kochanej siostry nie oszukasz , prawda . . .
Max - Ma na imię Alex , znam ją od kiedy bylem tam . Wiesz , jesteśmy jakby razem .- " Nie wierze , on sobie tam dziewczynę znalazł ? :O " - I wiesz ona jest naprawdę super dziewczyną , jesteśmy ze sobą już 3 lata , od początku . No i chciałbym , abyś ją poznała , ale ona nie mieszka tutaj . Ale to nie problem . No wieś coś powiedź .
Victoria - AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA Max się zabujał , Maz się zakochał . AWWWWWW , to takie romantyczne . - wybuchłam . Mój kochany braciszek się zakochał , tak . Chcę , aby był szczęśliwy . - A gdzie mieszka ?
Max - Jest angielka , ale wyjechała z rodzicami do Hiszpanii , do Barcelony . Tam mieszka , tu ma rodzinę . - " No , no . Brat :) " - Myślę , że to będzie coś więcej niż tylko zwykły związek .
Victoria - Masz zamiar się z nią ożenić i mieć gromadkę dzieci ? :O
Max - Tak , ale nie gromadkę . Dwójka wystarczy .
Victoria - Jak słodko . ja jestem chrzestną ! - musiałam to sobie zaklepać , bo jak nie ja to Am by była - I świadkową też .
Max - Haha , tak , tak . Zobaczymy tylko co na to ona .
Camila - Tori , nie męcz już go tak . Ty lepiej idź się ubrać . Niall z chłopakami pewnie zaraz wpadną , bo jego mama do mnie przychodzi . - Ha wiedziałam , że zaraz tu będzie mnóstwo osób i znowu tu będzie głośno , jak zawsze . Cisza i ten dom , to do siebie nie pasuje - No już . Ruchy , ruchy .
Victoria - No już , a i jeszcze jedno . NIE JESTEM TORI !!!!! - wstałam , jeszcze raz przytuliłam braciszka i poszłam się ubrać . No dobra , siedziałam z piżamie na dworze , czyli jest ciepło . Ten dzień jest najlepszy ever . Przynajmniej jak na razie . Poszłam do łazienki , wzięłam szybki prysznic i w ręczniku podeszłam do szafy . No dobra . . . To co ubieramy ? To nie , to też nie . . . Nagle do pokoju wpadli chłopacy , tak w samą porę . . .
Louis - No siema ! Bożę , ty jeszcze nie ubrana ? Jezu , co wy wszystkie macie , że się tyle ubieracie ?
Liam - O boże ! Ona jest w ręczniku , przepraszamy , że nie zapukaliśmy . Chłopacy , no już wychodzimy .- Liam zasłaniał oczy Hazzy i Nialla , ale oni woleli patrzeć . O bosz , oni mnie czasem załamują .
Zayn - Idioci ! Zamiast patrzeć się na nią w tym ręczniku , to ja ci pomogę coś wybrać . Te głupki nie mają pojęcia o modzie . A wiesz , ja mam . Z drogi , Zayn nadchodzi . . . - i zniknął w mojej szafie . Louis patrzał po pokoju , chyba teraz oglądał zdjęcia i płyty . Liama zawołała moja mama , pewnie chodziło jej o gotowanie . Lubiała jak jej pomaga .No , Zayn szalal w mojej szafie . A Harry i Niall ? Niall podszedl do zdjęcia , które stalo na komodzie . Dokladnie trzy : ja z Amber ; ja , Am , Matt i Max oraz sama Am . To ostatnie chyba mu się spodobalo , bo ciągle na nie patrzal . A lokowaty ciągle gapil się na mnie . Czulam się jakby pozeral mnie wzrokiem . To nie bylo fajnie , poslalam mu spojrzenie typu " nie gap się tak , bo ci coś zrobię " . On tylko się szyderczo uśmiechnąl i rzucil na lóżko . No dobrze , a więc każdy jest czymś zajęty . Ale nie na dlugo . . .
Louis - Boże , Zayn , długo jeszcze ?! A więc Vici - stanął kogo mnie - Jakie plany na dziś ? Hym ?
Victoria - A no nie wiem . Muszę powysyłać dziewczynom zdjęcia z sesji . Pewnie dziś będzie rodzinny grill , na który zostaniecie zaproszeni . No , bo wy dla nas jak rodzina . Muszę Taylor zawieść zdjęcia - za te słowa Harry od razu się podniósł . - I spotkać się z Simonem , Mattem .
Harry - Musisz się zobaczyć z Tay ? Oho , powodzenia .
Victoria - O co ci chodzi ? Ona nie jest aż taka zła .
Harry - Nie jest ? - wstał z łózka i podszedł do mnie . Patrzeliśmy sobie w oczy - A kto cię obrażał ? Kto obrażał dziewczyny ? Kto ma duże ego ? Ja cię przepraszam , ale jakoś za nią nie przepadam .
Victoria - Ale z nią byleś . Nie pomyślałeś , że ona taka była , ponieważ otaczały ją osoby , które były za tobą . Nie miała nikogo , kto by stanął po jej stronie . Ja ją rozumiem i nic do niej nie mam . Ok ?
Louis - No dobra , dobra . Bo się pozabijacie . Zayn . NO SZYBCIEJ ! Harry ogar . Victoria , to czyli jesteśmy umówieni . Jako wiesz my z dziewczynami i ty ?
Victoria - Tak , jasne . Jak już mówiłam , z reszta muszę się zgadać .
Louis - No to ok - klasnął w ręce - ZAYYYYYYYYYYYYN !
Zayn - NO JUŻ ! - krzyczał z szafy .
Camila - ŚNIADANIE !!!!!!!!!!! NA DÓŁ !!!!!
Niall - JEEEEEEEEEEEAA ! ŚNIADANIE !!!!! - i pobiegł na dól .To o jednego znowu mniej . Louis nie wytrzymał i poszedł do Zayna , a lokowany znowu położył mi się na łózko .
Victoria - Co ty się tak do mojego łózka przyczepił ?
Harry - Wygodne jest . Nie zarzekam . A co nie pasuje , że lubię twoje łózko ?
Victoria - Tak , bo ono jest moje . A jak się przyzwyczaisz to będziesz z nim ciągle siedział .
Harry - Mi to pasuje . A co moje towarzystwo nie pasuje ?
Victoria - Nie w łózko . - dziwnie to zabrzmiało
Harry - Jeszcze będzie pasować - a to jeszcze dziwniej . Wstał i zeszedł na dól na śniadanie . No to jeszcze tylko dwa oszołomy , które ciągle siedziały w mojej szafie . To było dziwne .
Victoria - Długo jeszcze ?
Zayn i Louis - MASZ STRASZNIE DUŻO CIUCHÓW ! - haha , wiem o tym . W końcu jestem dziewczyna . Ale Am ma więcej . W jej szafie to można się zgubić .Chłopaki wyszli .
Zayn - Na wieszaku . Mam nadzieje , że się spodoba . No ubieraj się i na dól . - i wyszli . A więc co mi tak wymyślili . O boże , Nie zrobili syfu . A już myślałam , że będzie tu burdel . Ale nie , jest czysto . No Wow ! Jak na chłopaka , ma styl .
| No . No :D |
_______________________________________________________________________________________
Więc mam se wenę :) Trochę się nazbierało .Hyhy , jak widzicie dodałam ankietę .
Wiecie co macie robić , pisać co o tym sądzicie i dawać linki do swoich blogów .
Mam nadzieje , że się spodobało . Jutro dodam następną część . :) Przepraszam za błędy .
Pozdrawiam ^.^
PS . Jutro będę dodawać ciekawe rzeczy :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)
