Miałam pomysł na następną część , po dłuższych prośbach Darii wrzucam .
Mam nadzieje , że się spodoba .
TEGO IMAGINA DEDYKUJE Klaudii :
(mam nadzieje , że ci się spodoba kochana , bo długo na niego czekałaś )
Swoje uwagi itp. pozostawiajcie w komentarzach :D Dziękować .
_________________________________________________________
Jak się spodziewacie wczorajszy dzień minął tak ; ONI TAM , A JA TU . Mama próbowała mnie ściągnąć do nich , ale jej to nie wychodziło . Wołała mnie ze 100 razy , lecz i tak ja nie miałam zamiaru tam z nimi siedzieć .
Camil - No choć na dół , tylko na chwilkę .
Victoria - Mamo nie teraz . Am ze mną pisze i gada na Skype . Dawno nie rozmawiałyśmy .
* godzinę później *
Camil - Córciu , możesz teraz przyjść ? Chłopcy chcieli by cię poznać . Zejdź tylko na moment .
Victoria - NIE ! Doma ( ta kuzynka z Polski ) do mnie napisała , że ma jakąś sprawę . Może później .
* godzinę później *
Camil - CHOĆ NA DÓŁ !
Victoria - Ale . . .
Camil - NIE MA ŻADNYCH ''ALE'' , BO PO CIEBIE PRZYJDĘ NA GÓRĘ - nic nie odpowiedziałam . Chciałam , żeby tu przyszła . Ja nie miałam zamiaru schodzić tam do nich , mama jak widać mnie zrozumiała . Wparowała mi do pokoju . . .
Camil - Koniec młoda panno ! W tej chwili . . . - i tu urwała , ponieważ zobaczyła mnie z kwiatami w dłoni , klęczącej przed monitorem laptopa - Co ty ? O.o
Matt - Dzień dobry ! Co tam u pani słychać ? Jak zdrowie ?
Camil - Witaj Matt . Wszystko w porządku . Zdrowie ok , przepraszam , ale dlaczego moja córka klęczy z różami przed laptopem ? - widać było , że nie wie co tu się w ogóle dzieje . Ta mina mamy , ha , bezcenne .
Victoria - Ten palant umówił się z dziewczyną , na randkę . To ich już piąte spotkanie . Dziś chciał się zapytać o toczy zostanie jego dziewczyną . Ale wiadomo , ten idiota nie wiedział tak to zrobić , więc musiała mu pomóc :) - mam zaczęła się bardzo głośno śmiać . Potem dodała ''Oj Matt , co ty byś zrobi , gdyby nie Am i Vica ? " i wyszła . Ten się jeszcze chwilę męczył i poszedł szykować na randkę , ja wyłączyłam kompa . Na dole było słychać śmiechy i rozmowy rodziców z '' naszymi '' gośćmi . Więc ja wzięłam szybki prysznic i położyłam się spać .
---____---
Dziś do południa dzień było ok . Nic ciekawego się nie działo . No , oprócz sprawozdania Matta z randki . Podobno wylał na jej białą sukienkę czerwone wino :o Ha , a później ubrudził jej twarz deserem ( banan na ciepło z bita śmietana i polewa czekoladową :D) Dziewczyna się zgodziła . Mattowi życzę szczęścia , a jego wybrance powodzenia . Ha , nie będzie się im nudzić w życiu :D . W tej chwili leże sobie na łóżku , jest godzina 15:20 , a ja zaczynam czytać książkę pt. " Wezwanie " autorstwa Kelley Armstrong ( Ps. naprawdę ja czytałam , polecam ) Kryminał połączony w thrillerem nadnaturalnym , ha , coś dla mnie . Właśnie zaczęłam przeżywać te wszystkie chwile z bohaterka , a tu maja ukochana mamusia wparowała mi do pokoju .
Camil - Córciu , przestań czytać ,za 10 minut mamy gości .
Victoria - Kogo znowu ? - '' Czy mojej mamie się nudzi ? O.o "
Camil - No kogo ? Jak kogo ? Przecież tych co wczoraj . Nic ci nie mówiłam ? Robimy ognisko i grill :) - " Ja z nimi tu nie wytrzymam . Boże za co ? " - NO CHOĆ ! - zaciągnęła mnie na dół . Na tarasie wszystko już było przygotowane . To dlatego nie przychodziła do mnie . Co jak co , ale mama miała talent do robienia takich spotkań . Poprosiła mnie tylko o zaniesienie serwetek . Tak , bardzo duża robota :D . Więc zrobiłam to o co mnie poprosiła . , zaniosłam i ustawiłam serwetki . W tym czasie podszedł do mnie jakiś chłopak . Mniej więcej w moim wieku , może starszy . Blondynek z niebieskimi oczyma . Wyglądał znajomo , skądś go kojarzę .Ciekawe skąd ? Wydaje się być słodziakiem .
Niall - Siemka ! :) Może mnie nie pamiętasz , ale to ze mną się bawiłaś , to wiesz jako dzieci . Nasze mamy się przyjaźnią . Byłem tu też wczoraj , ale byłaś zajęta . A tak w ogóle jestem Niall :)
Victoria - Czeaj , czeaj , że Horan ? :O
Niall - Czeaj ? Ha , że tak . A ty Victoria , prawda ? Zmieniłaś się , bardzo . Wyładniałaś .
Victoria - Nie wierze , gdyby tu Am była . Jezu ,boje się pomyśleć co by się działo . Ty mówisz , że ja się zmieniłam , a ty ? Urosłeś . Nigdy bym nie powiedziała , że to ren sam koleś , z którym się kiedyś bawiłam . - " Nie wierze , jak on urósł , wyładniał . Zmienił się i to bardzo . . . "
Niall - Haha , dzięki . A więc . . . - nagle odezwał się mój telefon . Pierwsze nuty " Kiss You " , aha . Amber dzwoni . Ta to zawsze wie kiedy zadzwonić . Rozłączyłam się - Widzę , że fanka ? :D
Victoria - Lubie waszą muzykę , ale Dire coś tam nie jestem . Za to Amber ? Zaleje za wami . Pamiętasz ją ? Ona was kocha i obiecała sobie i mi ,że za któregoś z was kiedyś wyjdzie za mąż .
Niall - Pamiętam . Am i któryś z nas ? Ha , będzie ciekawie . Chłopaki chcieliby cię poznać , czy mogę - poddał mi rękę .
Victoria - No jasne , czemu nie - na prawdę nie miałam ochoty poznawać reszty . Po co mi to ?
* 2 godziny później *
Nie jest aż tak źle , chłopaki są całkiem mili i strasznie zabawni . Nie żałuje , że ich poznałam . Teraz siedzimy przy ognisku , pieczemy kiełbasę , śmiejemy się z niczego .Wszystko było by dobrze , gdyby nie to , że ten Styles ciągle się na mnie gapi . To wkurzające , wygląda jakby nikogo nie słuchał . Chłopaki już go pytali co się dzieje , a on że nic .
Victoria - Hym , nie wiem jak ty , ale ja mam ochotę na pianki .
Niall - PIANKI !!!!!!!!
Louis - Niall , ogar . Pianki ? Z chęcią :)
Zayn - Jestem za , a ty Hazza co na pianki ?
Harry - Hym ? Co ? Jeszcze raz .
Louis - O czym ty tak ciągle myślisz , hym ? My tu o pianka , a ty gdzieś myślami błądzisz .
Zayn - Nasz mały Harry się zakochał ? Hahahaha
Harry - Głupi czy jaki ? Pianki ,z miłą chęcią .
Victoria - Dobra to wy sobie pogadajcie , a ja idę po pianki .
Harry - Może ci pomóc ?
Victoria - Jak chcesz , to choć - i wraz z Harrym poszliśmy po słodycze , zostawiając Nialla , Zayna i Louisa przy ognisku śmiejących się z Harrego . Harry starał się zagadać , gadaliśmy o wszystkim i o niczym . Kiedy podeszłam do szafki Harry się zapytał.
Harry - Ile musisz znać kogoś , aby się z nim umówić ?
Victoria - To zależy , różnie . A co ?
Harry - Bo wiesz , tak sobie myślę , czy byś nie wyszła ze mną gdzieś ? - popatrzał mi w oczy .Bożę , jakie ona ma śliczne , zielone oczy . Ale one mnie nie zauroczyły do końca . Sięgnęłam po pianki i już miałam wychodzić , ale ktoś pociągnął mnie za nadgarstek .
Harry - Tak czy nie ?
Victoria - Nie .
Harry - Dobrze , ale wiec , że ja tak łatwo nie odpuszczę . -puścił mi oczko , wziął jedną z paczek pianek i poszedł do chłopaków .
________________________________________________________
W końcu coś :) Sami oceńcie . CZYTASZ - KOMENTUJ .
dooobre. :D
OdpowiedzUsuń48 yr old VP Product Management Isahella Edmundson, hailing from Mount Albert enjoys watching movies like I Am Love (Io sono l'amore) and Scouting. Took a trip to The Four Lifts on the Canal du Centre and drives a Ferrari 375 MM Berlinetta. moje wyjasnienie
OdpowiedzUsuń