No i mamy 4 część , nie wiem czy to ktoś czyta , ale mam nadzieje , że jeśli tak to bd się wam podobać .
Ta część jest dla Darii , która akurat lubi tą historie ( ne wem czemu , ale ok )
_______________________________________________________________________________________
* Ranek , ok 9:00 *
No impreza była udana , plan jak na razie się powodził . Każdy nieźle popił , a teraz co . . .
No oczywiście , kac morderca . Amber umierała w swoim pokoju , a z nią David , który nie był w stanie po imprezie pójść do swojego pokoju ( pokój miał na 2 piętrze , a Amber na parterze ) . Leżeli razem w łóżku i starali nie myśleć o kacu . OOO wyglądali tak słodko , jak para . Maja już też nie śpi tylko , że ona nie ma aż takiego kaca , trochę ją głowa boli . Poszła do kuchni po tabletki , wzięła dwie do buzi i popiła zimną wodą . Postanowiła pójść sprawdzić co z dwójką przyjaciół , wzięła 2 butelki wody i cale opakowanie jakiś tabletek na ból głowy i poszła sprawdzić czy oni tam jeszcze żyją . Na szczęście jeszcze żyli , nie wyglądali aż tak źle . Maja myślała , że będą się gorzej czuć i wyglądać po takiej ilości alkoholu . Położyła zabrane ze sobą rzeczy na stoliku , rzuciła tylko przelotnie " Tu macie tabletki i wodę , jak coś to wołajcie " i wyszła .
| Przebrała się w to . |
N . ( Nick ) - Siemanko Majo , to znaczy Marino . Ja wpadłem tylko na chwilę , po fona . A nasz para żyje czy już umarli ? - zaśmiał się , dziewczyna zaprosiła go do środka i pokazała gdzie ma wszystkie " skarby " , aby ten poszukał swojego telefonu . Gdy go znalazł wpadł do pokoju Am sprawdzić czy jego przyjaciele się trzymają . Zastał ich w pozycji ( bez skojarzeń XD ) ; Amber leżała na łózko , a jej głowa leżaka na torsie Davida , zaś ten po prostu leżał na łóżku . Nick zrobił im zdjęcie , bo stwierdził , że wyglądają uroczo . Zaśmiał się i poszedł powiedzieć Majce , że już idzie .
M . - Nie zostaniesz na obiedzie ? Hym , sama gotowałam .
N . - Przepraszam , ale nie mogę . Musze pomóc mamie , po za tym ona na pewno zrobiła rodzinny obiad , więc wiesz . Dobra młoda , ja znikam papa . Dzwońcie jak coś . :D - i wyszedł . Maja skończyła poprzednią czynność , czyli robienie obiadu . Po 30 minutach , nalała zupy to 2 misek i zaniosła dwóm wariatom . Ci ładnie podziękowali i zaczęli jeść . Wcinali , aż im się uszy trzęsły , haha . Zupa chyba poprawiła ich stan zdrowia . No i o to właśnie chodziło . Maja zabrała miski i poszła do kuchni , aby pozmywać . W trakcie zmywania ktoś znowu zapukał do drzwi . " Ktoś po rzeczy " znowu pomyślała . I znowu się nie pomyliła , ale tego widoku się raczej nie spodziewała .
D . - Siema Marina . David jest ?
M . - Cześć Daniel , tak ? David można powiedzieć , że jest , ale nie w stanie gadać . Wiesz o czym mówię ? - chłopak pokiwał głową na " TAK " .
D .- Rozumiem , rozumiem . Ja wpadłem tylko po rzeczy , można ?
M . - Tak , jasne . W choć . - zaprosiła chłopaka do środka . Mogla być dobrą aktorką , świetnie udawała przed nim . - Napijesz się czego ? - po chwili zapytała , gdy ten usiadł szukając rzeczy , po które przyszedł .
D .- Z milą chęcią , wodę jeśli można . - dziewczyna poszła po wodę i po chwili wróciła do 'gościa ' . Podała mu szklankę , na co on odpowiedział " Dziękuje " i upił łyka . Chwilę gadali o wszystkim i o niczym , a gdy ten zaczął kierować się do wyjścia odwrócił się w kierunki dziewczyny i powiedział :
D . - Wiesz nigdy nie spotkałem takiej dziewczyny jak ty . Jesteś inna , znajoma może trochę . Przypominasz mi moją przyjaciółkę z dzieciństwa , ale ona nigdy taka by nie była . Może masz ochotę i czas kiedyś wybrać się ze mną na miasto ? Jakaś kawa , spacer , pogadamy ?
M .- Ale , że randka ? Bo wydaje mi się , że masz dziewczynę .
D . - Nie bój się , nie jako randka , zwykle spotkanie . Co ty na to ?
M .- Pomysle i dam znać , ok ?
D .-No dobra , to do zobaczenia - pomachał jej na do widzenia i wyszedł . Maja od razu poleciała do pokoju Am i odpowiedzialna jej i Davidowi to co się stało przed chwilą .
A .- Aha , ja myślę , że powinnaś pójść . Pogadasz z nim i więcej się dowiesz . A ty co o tym myślisz David ?- zapytala przyjaciela , bo widziała , że ten nad czymś myśli .
Dav . - To nie jest głupi pomysł , ale musisz uważać . Dobrze , obiecaj , że będziesz uważać .
M .- OBIECUJE.
Am . - Dobrze , jutro do niego napiszesz , że się zgadzasz i się umówicie , o ja nie mogę już 22:00. Jak ten czas szybko leci . No Maja idź się połóż na pewno jestes zmęczona , a ty David - zwrócila się do chopaka - marsz do siebie .
Dav .- Haha , chciałabyś , nie chcę mi się . Wszystko mnie boli , ja dziś śpię z tobą .
Am . - O BOŻE NA CO ? No dobra . Maja dziękuje za wysprzątanie domu , nie musiałaś .
M . - Przestań , wszystko jest ok . A teraz gołąbki kładźcie się spać , kolorowych . - wstała i poszła do siebie . Amber i David od razu zgasili światło i poszli spać . Maja szybko wzięła przyrznic , przebrała się w swoją piżamę z Myszką Micki i położyła się spać z myślą " jak będzie na spotkaniu z Danielem " . . .
Jejkuuu dziękuję ;*
OdpowiedzUsuńJest świetne :)